Polska musi zrobić miejsce

opublikowano: 13-05-2019, 22:00

Biednemu wiatr w oczy: przemeblowanie w indeksach MSCI zmniejszy znaczenie GPW wśród rynków rozwijających się.

We wrześniu 2018 r. Polska awansowała do grona rynków rozwiniętych według klasyfikacji firmy FTSE Russell tworzącej indeksy naśladowane przez wiele pasywnie zarządzanych funduszy. Według firmy MSCI, największego z dostawców indeksów, Polska wciąż jest w gronie krajów rozwijających się, w którym wkrótce znaczyć będzie jeszcze mniej niż do tej pory.

Jak podaje agencja Bloomberg, MSCI włączy do grupy emerging markets Arabię Saudyjską i Argentynę oraz zwiększy wagę Chin w portfelach wzorcowych. Dla Polski oznaczać to będzie zmniejszenie udziału w indeksach, co może się przełożyć na odpływ kapitału z naszego rynku. Według szacunków analityków biura maklerskiego Santander Banku, do listopada tego roku przegrupowanie może odessać z GPW nawet 2,7 mld zł. Eksperci uważają, że efekt ten będzie bardziej dotkliwy dla giełdy niż reklasyfikacja dokonana przez FTSE. Wówczas efekt też był negatywny, bo Polska w portfelu rynków rozwiniętych miała mniejszy udział niż w portfelu krajów rozwijających się, a ponadto równolegle firma Stoxx dołączyła polskie blue chipy do swoich indeksów.

Od początku 2019 r. indeks MSCI Emerging Markets urósł o 7 proc., był więc słabszy od globalnego MSCI All-Country World Equity Index (+9,7 proc.). Z ETF, pasywnie zarządzanych funduszy lokujących aktywa na rynkach rozwijających się, w ubiegłym tygodniu inwestorzy wycofali 1,69 mld USD. Był to największy tygodniowy odpływ od czerwca 2018 r. Tegoroczny bilans jest jednak wciąż korzystny — notowane na amerykańskich giełdach ETF rynków wschodzących zasilono kwotą 17,3 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu