ING Bank Śląski wchodzi mocno w inwestycje. Kupił Goldman Sachs TFI

Agnieszka MorawieckaAgnieszka Morawiecka
opublikowano: 2025-11-18 08:10

Rosnąca zamożność Polaków napędza popyt na produkty inwestycyjne. ING chce wykorzystać ten trend, a przejęcie kontroli nad Goldman Sachs TFI będzie silnym impulsem do ekspansji w tym segmencie. Bank ma apetyt na wzrost udziałów rynkowych w kredytach i depozytach, ale w walce o nie oraz o nowych klientów nie zamierza iść na wojnę cenową z PKO BP, czy Pekao.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie są cele banku dotyczące liczby klientów i udziałów rynkowych w 2035 r.
  • dlaczego ING kupiło Goldman Sachs TFI
  • jaką pozycję chce mieć ING w segmencie private banking
  • jakie udziały w rynku mają osiągnąć spółki leasingowa i faktoringowa
  • jaka jest polityka dywidendowa banku
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Czwarty pod względem aktywów w Polsce i trzeci co do wielkości bank w grupie ING ogłosił strategię na 10 lat. To dość nietypowy jak na bank horyzont czasowy, ale ING Bank Śląski, wierny swojej wizji wzrostu organicznego, od lat jest bardzo przewidywalny, żeby nie powiedzieć nudny. Bank z lwem w logo ma obecnie 4,7 mln klientów detalicznych i prawie 600 tys. korporacyjnych, w tym 65 ze 100 największych przedsiębiorstw w Polsce. 2025 r. kończy z 11-procentowym udziałem w rynku kredytowym i 10-procentowym w depozytach. Apetyt ma znacznie większy.

Obszar inwestycji dostaje silne wsparcie

Prezentacja strategii zbiegła się w czasie z informacją o podpisaniu przedwstępnej umowy zakupu 55 proc. akcji Goldman Sachs TFI o wartości 396 mln zł. Finalizacja przewidziana jest na pierwszą połowę 2026 r. ING stanie się jedynym właścicielem towarzystwa i zmieni jego nazwę. Zakup TFI ma wzmocnić obszar inwestycji.

- W 2100 r. Polska skurczy się do 19 mln mieszkańców. W latach 2025-35 z rynku pracy ubędzie 2 mln osób, będziemy musieli tę lukę wypełnić, jeśli nadal będziemy chcieli się rozwijać. Na przeciętnego emeryta w 1980 r. pracowało pięć osób, w 2050 r. będzie to 1:1. Jednocześnie bogacimy się. Do 2030 r. liczba milionerów w Polsce sięgnie 260 tys. Stąd nasza decyzja o zakupie Goldmana i szerokim wejściu w inwestycje – mówi Michał Bolesławski, prezes ING Banku Śląskiego.

Finalizacja wymaga zgody Komisji Nadzoru Finansowego, która musi potwierdzić brak powodów do sprzeciwu wobec zwiększenia udziału banku powyżej progu 50 proc.

„ING. W rytmie życia” – strategia rozwoju do 2035 r.

- To jest strategia kontynuacji, a nie gwałtownych zmian. Jesteśmy skuteczni w realizacji celów strategicznych. Nabyliśmy dziś pozostałą część Goldman Sachs TFI, co wcześniej zapowiadaliśmy. Nasze hasło, motto na najbliższe lata to „ING w rytmie życia”. Wierzymy, że jesteśmy częścią gospodarki i społeczeństwa i musimy odzwierciedlać to w naszych działaniach. Nie będziemy spokojnie patrzeć, jak coś złego dzieje się z gospodarką, środowiskiem czy społeczeństwem. Będziemy reagować – mówi Michał Bolesławski.

Nowa strategia ING zakłada osiągnięcie wskaźnika ROE na poziomie ok. 19 proc. oraz obniżenie wskaźnika C/I do około 37 proc., przy utrzymaniu polityki dywidendowej przewidującej wypłatę do 75 proc. zysku netto. Bank podkreśla także stabilny koszt ryzyka – w ostatnich dziesięciu latach pozostający poniżej 0,6 proc. – wskazując go jako podstawę dalszego bezpiecznego wzrostu.

Ekspansja w kluczowych segmentach działalności

W ramach nowej strategii ING planuje znaczący wzrost w obszarach kredytów, depozytów oraz usług dla biznesu. W segmencie kredytów hipotecznych bank zamierza zwiększyć wolumen około 2,5-krotnie (wobec 61 mld zł na koniec 2024 r.) W kredytach konsumenckich celuje w przekroczenie 8 proc. udziału rynkowego, a w segmencie korporacyjnym planuje ponaddwukrotny wzrost portfela z 96 mld zł.

- Zamierzamy urosnąć w hipotekach 2,5-krotnie. Od pewnego czasu prowadzimy projekt easy hipo, tj. cyfrowej hipoteki. Jesteśmy w stanie zautomatyzować większość procesów, żeby klienci mogli w miarę swobodnie wypełnić wniosek i otrzymać kredyt w pełni online – mówi Marcin Giżycki, wiceprezes ING Banku Śląskiego ds. bankowości detalicznej.

W pożyczkach konsumpcyjnych ING ma obecnie ok. 5 proc. rynku.

- Uważamy, że nasz naturalny udział w rynku to ok. 8 proc. - i do tego będziemy dążyli. Chcemy, żeby klienci ING, którzy korzystają z takich produktów u konkurencji, wrócili do nas. Zaproponujemy też nowy proces dla klientów, którzy poprzez pożyczkę będą zaczynali relację z bankiem. Chcemy też odświeżyć ofertę kart kredytowych, by klienci chętniej korzystali z naszej bogatej oferty – mówi Marcin Giżycki.

Cel to 1 mln klientów inwestycyjnych

Segment inwestycyjno-emerytalny, wzmocniony przejęciem Goldman Sachs TFI, ma zwiększyć udział rynkowy z 6 proc. do ponad 12 proc., a liczba klientów inwestycyjnych ma wzrosnąć z 334 tys. do 1 mln.

- Inwestowanie będzie dotyczyło coraz bardziej wymagających klientów - szczególnie młodych ludzi. Chcemy urosnąć ponad trzy razy i zwiększyć liczbę inwestujących do 1 mln w 2035 r. Do mojeING dodamy moduł do funduszy inwestycyjnych i biura maklerskiego i damy klientom dostęp do renomowanych funduszy polskich i zagranicznych – również z grupy ING, do IKE i IKZE poprzez fundusze i biuro maklerskie - mówi Ewa Łuniewska, wiceprezeska ING Banku Śląskiego ds. private bankingu.

ING chce być także numerem jeden w private bankingu i potroić liczbę klientów do 50 tys.

- Stawiamy na model relacyjny, w którym doradcy towarzyszą klientom i ich rodzinom przez całe życie. W ciągu najbliższych pięciu lat 80 tys. firm będzie musiało stanąć przed problemem sukcesji i zastanowić się, komu przekazać majątek. Będziemy im w tym towarzyszyć. Chcemy też obsługiwać fundacje rodzinne i dawać możliwości inwestycyjne poprzez fundusze i na giełdzie - mówi Ewa Łuniewska.

Miejsca na podium w leasingu i faktoringu

ING przewiduje także dynamiczny rozwój leasingu – wzrost udziału rynkowego z 1 proc. do 5 proc. – oraz podwojenie wartości depozytów detalicznych i firmowych, które w 2024 r. wynosiły odpowiednio 126 mld zł i 92 mld zł.

- W leasingu jesteśmy historycznie bardzo dobrzy – szczególnie w segmencie średnich i dużych firm. Tu mamy wysoki, kilkunastoprocentowy udział w rynku. To, w czym historycznie jesteśmy słabsi, to leasing dla mniejszych i małych przedsiębiorców. W najbliższych latach chcemy wprowadzić kompletnie nową jakość – prosty proces z decyzją w ciągu kilku, kilkunastu minut do wysokich kwot kilkuset tysięcy złotych. Nasza spółka leasingowa jest w tej chwili firmą numer siedem na rynku. Chcemy, żeby w ciągu pięciu lat była firmą numer trzy – mówi Marcin Kościński, wiceprezes ING Banku Śląskiego ds. korporacji.

Pod koniec roku ING Lease Polska zmieni nazwę na ING Leasing. Zmianie ulegnie także nazwa spółki faktoringowej - z ING Commercial Finance Polska na ING Faktoring. Celem ING jest zdobycie pozycji lidera na rynku faktoringu.

- Z miejsca numer trzy będziemy się przesuwać na pozycję numer jeden – zarówno pod względem liczby klientów i kontraktów, jak i pod względem obrotów – mówi Marcin Kościński.

Miliony nowych klientów i rozwój cyfrowy

Do 2035 r. ING chce obsługiwać ponad 7,5 mln klientów wobec 5,1 mln w 2024 r. Wśród nich ponad 6,6 mln mają stanowić klienci indywidualni.

- Nowych klientów netto na rynku będzie coraz mniej. Chcemy zwiększyć akwizycję z 300 tys. do 380 tys. rocznie i zadbać o bazę klientów tak, żeby odejść było jak najmniej. Obecnie rokrocznie z ING odchodzi ok. 180 tys. klientów. Zależy nam, by ograniczyć tę liczbę do 100-150 tys. Chcemy też, by klienci korzystali z większej liczby produktów. Naszym celem jest przekroczenie liczby 1 mln klientów, którzy posiadają produkty emerytalne. To element naszej odpowiedzialności społecznej – mówi Marcin Giżycki.

ING zakłada również, że liczba klientów korporacyjnych wzrośnie z 573 tys. do ponad 800 tys.

- Mniejsi klienci biznesowi szukają informacji, jak założyć firmę – rozbudujemy portal firmowy i system wsparcia dla przyszłych przedsiębiorców. Doradzimy, jak założyć i budować firmę, jaką formę podatkową wybrać. Intensywnie wchodzimy w porównywarki, gdzie dotychczas nas nie było, rozbudowujemy sieć pośredników – mówi Marcin Kościński.

Bank planuje wprowadzenie nowych usług dodatkowych – w tym w modelu subskrypcyjnym – oraz szerokie inwestycje w rozwój cyfrowy. Strategia zakłada zwiększenie automatyzacji procesów do 95 proc. oraz osiągnięcie 99-procentowej terminowości i jakości obsługi operacyjnej.

Strategia bez rozmachu
Michał Sobolewski
analityk DM BOŚ

Strategia ING Banku Śląskiego nie jest dokumentem o szczególnie szerokim rozmachu – zwłaszcza jak na tak długi, dziesięcioletni horyzont – ale pozostaje solidna i spójna z dotychczasowym sposobem działania banku. Brakuje w niej jednak wyrazistej wizji pokazującej, jak bank zamierza wykorzystać znane megatrendy demograficzne, technologiczne czy geopolityczne do zbudowania trwałych przewag konkurencyjnych, a nie tylko stopniowo dostosowywać się do zmian. Zapowiadane kierunki, takie jak dalsza cyfryzacja, rozwój private bankingu czy wzrost inwestycyjny, są racjonalne, lecz nie wykraczają poza to, co już obserwujemy w strategiach największych konkurentów. Z drugiej strony należy podkreślić, że ING Bank Śląski konsekwentnie udowadnia swoją siłę we wzroście organicznym i ostatnia dekada pod tym względem została bardzo dobrze wykorzystana. Ambicje dotyczące ROE i efektywności wpisują się natomiast w sektorowy trend – za dziesięć lat ING chce być bankiem utrzymującym dzisiejszą przewagę jakościową, ale poruszającym się w tempie, które w dużej mierze wyznacza cały rynek.

Możesz zainteresować się również: