Polska nie chce ograniczać swobody zakupu ziemi

Mira Wszelaka
01-06-2001, 00:00

Polska nie chce ograniczać swobody zakupu ziemi

Polskie prawo regulujące zakup i dzierżawę ziemi przez cudzoziemców wcale nie jest restrykcyjne — twierdzi minister Jan Kułakowski. Stawia to w nowym świetle polski wniosek o 18-letni okres przejściowy w tej sprawie.

Wszystko wskazuje na to, że „piętnastka” przedstawi wreszcie wspólne stanowisko dotyczące długości okresu przejściowego na zakup ziemi przez obcokrajowców w Polsce. Stało się to możliwe dzięki wycofaniu się Francji z blokady wszelkich uzgodnień i propozycji powiązania rozmów o ziemi z dopłatami dla rolników z państw kandydujących.

Nie ma przeszkód

Tymczasem, jak podkreśla Jan Kułakowski, główny negocjator ds. członkostwa RP w UE, okres przejściowy na zakup ziemi przez cudzoziemców nie jest czasem restrykcji, ale... utrzymania dość liberalnych przepisów.

— Nasze obecne regulacje nie są tak ostre jak przedstawiają to państwa „piętnastki”. Co prawda, nie obejmują one sprzedaży gruntów o większym areale, ale polskie prawo pozwala cudzoziemcom bez większych przeszkód na zakup ziemi do 40 arów oraz dzierżawę dowolnej jej ilości — mówi Jan Kułakowski.

Okazuje się, że o ile przedsiębiorcy stosunkowo często i bez większych przeszkód dokonują zakupu małych areałów, budując na nich głównie stacje benzynowe, o tyle amatorów na dzierżawę jest niewielu.

— Obywatelom „piętnastki” chodzi o posiadanie ziemi, kupionej po atrakcyjnej cenie, a nie o czerpanie korzyści z pracy — podkreśla Jan Kułakowski.

Do tej pory Komisja Europejska nie przedstawiła formalnego stanowiska co do skrócenia długości okresu przejściowego, ograniczając się jedynie do propozycji.

— O żadnej modyfikacji nie może być mowy, zanim nie poznamy oficjalnego stanowiska KE. Może się ono pojawić lada chwila — podkreśla Jan Kułakowski.

Dodaje, że osobiście nie wierzy w masowy wykup ziemi w pierwszych latach członkostwa Polski w UE. Problemem są jednak poważne obawy społeczne przed masowym wykupem gruntów na terenach dawniej należących do Niemiec. Postulowany przez Polskę 18-letni okres przejściowy ma wystarczyć do zrównania poziomu cen. Dlatego jakakolwiek decyzja dotycząca zmiany stanowiska może zapaść dopiero po ogólnonarodowej debacie.

Nieprecyzyjna nowelizacja

Ustawa o nabywaniu i dzierżawie nieruchomości przez cudzoziemców została niedawno znowelizowana. Nowe przepisy weszły w życie 24 marca 2001 r.

Lech Żyżylewski, wspólnik w kancelarii prawniczej Domański Zakrzewski Palinka, podkreśla, że przepisy nowelizacji ustawy sformułowane są nieprecyzyjnie. Utrudni to nabywanie nieruchomości w Polsce. Nowe regulacje pozwalają urzędnikom na zbyt dużą dowolność w ocenie wniosków o zezwolenie.

— Ta ustawa nie dostosowuje naszego prawa do ustawodawstwa UE — podkreśla Lech Żyżylewski.

Twierdzi on również, że nowelizacja ma restrykcyjny charakter, gdyż swym zasięgiem obejmuje szerszy krąg podmiotów, które będą zmuszone starać się o uzyskanie zezwolenia na zakup nieruchomości w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Polska nie chce ograniczać swobody zakupu ziemi