OECD wzywa do naprawy finansów państwa, walki z bezrobociem, poprawy warunków inwestycji oraz restrukturyzacji obszarów wiejskich.
Raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) o gospodarce naszego kraju nie powinien pozostawiać złudzeń politykom. Reform nie da się uniknąć. Niedawno podobne zalecenie rekomendowała Komisja Europejska.
Mimo pewnych wysiłków Polska rozwija się zbyt wolno, by nadrabiać zapóźnienie w stosunku do pozostałych członków OECD — czytamy w analizie.
Aby to zmienić, polski rząd powinien jak najszybciej przystąpić do naprawy finansów publicznych. Niestety, ponieważ większość oszczędności nie pojawi się przed 2005 i 2006 r., istnieje poważne ryzyko, że planowana reforma nie zapobiegnie przekroczeniu 60 proc. długu publicznego. Dlatego polskie władze powinny wprowadzić w życie dodatkowe, stałe oszczędności.
Rząd powinien także oprzeć się pokusie zastąpienia obecnej definicji długu przez korzystniejszą definicję unijną ESA 95, aż do zakończenia reform finansów publicznych. Jeśli jednak zdecyduje się na ten manewr, to tym samym wyśle zły sygnał rynkom finansowym i narazi się na długotrwałą utratę wiarygodności — ostrzegają ekonomiści z OECD.
Kolejnym wyzwaniem jest walka z bezrobociem. W tym celu rząd powinien jak najszybciej przystąpić do racjonalizacji systemu świadczeń społecznych i socjalnych m.in. dzięki ich weryfikacji, a nie zwiększaniu wydatków socjalnych. Wzrost zatrudnienia należy wspierać polityką promującą inwestycje i ograniczającą koszty funkcjonowania firm. Zdaniem analityków OECD, wyższy poziom inwestycji pozwoli zwiększyć wydajność, międzynarodową konkurencję i tym samym przybliży Polskę do poziomu rozwoju pozostałych członków organizacji. Tego jednak nie da się osiągnąć bez rozwiązania ostatniego z wielkich problemów — zmiany struktury zatrudnienia na obszarach wiejskich, które absorbując 30 proc. populacji, wypracowują zaledwie 3 proc. PKB. Zdaniem OECD, skuteczna reforma w tym zakresie pozwoliłaby na 30-proc. wzrost PKB.