- Myślę, że przyjęcie euro byłoby dla Polski świetnym rozwiązaniem. Wydaje mi się, że Paul Krugman wierzy w to, że dewaluacja jest kluczem do dostatku, a każdy metr kwadratowy Ziemi, nawet Cypr, który jest wielkości małego amerykańskiego miasta, powinien mieć własną walutę. To jakby stwierdzić, że Cleveland powinno mieć własną monetę... Nie zapominajmy przecież, że ciągłe dewaluowanie waluty szkodzi rozwojowi biznesu – zauważa Cochrane.
Uważa on, że przyłączenie się do strefy euro pomoże polskiej gospodarce.
- Przyłączenie się do strefy euro pozwoli Polsce w pełni zjednoczyć się z Europą i pomoże jej gospodarce. Da też inwestorom pewność, że to nie od krugmanowskich dewaluacji zależna jest droga Polaków. Używanie wspólnej waluty pozwala założyć, że dane państwo nie będzie nieskończenie dewaluować swojej waluty, jak robiło to wiele krajów przed przystąpieniem do euro - powiedział
Faktem jest jednak słaba kondycja euro.
- Jedyną uwagą, jaką mam, jest to, że samo euro jest dzisiaj w lekkim niebezpieczeństwie związanym z finansowaniem przez EBC południowych spadochroniarzy – dodał.
