Polaków uwiodła magia hazardu. Mniej niż na gry i zakłady wydaliśmy też na alkohole wysokoprocentowe czy prywatne usługi medyczne. Jeśli nic się nie zmieni, to już w 2009 r. hazard będzie nas kosztował tyle, co telefonia komórkowa.
Dotarliśmy do nieopublikowanych jeszcze danych resortu finansów na temat rynku gier i zakładów w 2007 r. Okazuje się, że na hazard wyłożyliśmy prawie 12 mld zł - aż 47,5 proc. więcej niż w 2006 r. Szacunki dotyczące tego roku pokazują utrzymywanie się dynamiki powyżej 40 proc. To oznacza, że rynek wzrośnie o kolejne 5 mld zł, do 17 mld zł! A to już będzie kwota wyższa niż ta, którą prawie 40 mln klientów zostawi w 2008 r. we wszystkich kasynach mekki hazardu: amerykańskiego Las Vegas.
Jaka gałąź hazardu rozwija się najszybciej? Jednoręcy bandyci? Ruletka?
Poker? Bukmacherka? Dowiedz się z poniedziałkowego „Pulsu Biznesu”.