Sektor outsourcingu i offshoringu urośnie w tym roku o 20 proc.
Z 252 tys. miejsc pracy w centrach usług, czyli sektorze outsourcingu i offshoringu (OO) w Europie Wschodniej, aż 58 tys. jest w Polsce.
— Polska jest wiodącą lokalizacją dla centrów usług w regionie — mówi Peter Peters, dyrektor w oddziale McKinsey Company w Düsseldorfie.
Indie pobite
W ubiegłym roku rynek Europy Wschodniej urósł o 15 proc., czyli więcej niż w Indiach. W tym roku wzrost może sięgnąć 20 proc. W przypadku Polski oznacza to niemal 12 tys. miejsc pracy.
— Polska nie wygrywa niższymi kosztami, lecz dostępnością dobrze wykształconych pracowników władających wieloma językami. Dlatego ma wielką szansę, by stać się "zagłębiem wiedzy" — uważa Peter Peters.
Potencjał wzrostu widzi m.in. w zwiększaniu zakresu usług. Możliwości są nieograniczone. Np. kliniki w USA od niedawna wysyłają zdjęcia rentgenowskie do Indii, gdzie specjaliści je opisują.
— Proste procesy, jak finanse i księgowość, zastępowane są bardziej zaawansowanymi, jak wsparcie decyzji — dodaje Krystian Bestry, szef łódzkiego centrum Infosys, które dziś zatrudnia ponad 1100 osób.
Nie te czasy
Specjaliści uważają, że przenoszenie centrów usług z Europy Zachodniej do Wschodniej to trwały trend. W przyszłości w naszym regionie będzie znajdować się większość europejskich oddziałów z branży OO. Ale nie można spocząć na laurach.
— Miasta powinny mocniej zaangażować się w przyciąganie centrów usług. W wielu wciąż jest zbyt rozbudowana biurokracja, w innych utrudniony kontakt inwestorów z uczelniami czy dostęp do subsydiów, które są koniecznością, aby być konkurencyjnym w regionie. Władze, zarówno lokalne, jak i krajowe, powinny docierać do firm z przekazem, że do Polski warto wejść z bardziej zaawansowanymi usługami — wyjaśnia Peter Peters.
Jego zdaniem, w krajach Europy Wschodniej sektor OO, choć tworzy dziesiątki tysięcy miejsc pracy, wciąż nie jest priorytetem, bo ważniejsze są tradycyjne sektory, przemysł ciężki, fabryki. Inaczej w Egipcie, gdzie działanie rządu i udział przedstawicieli kraju we wszystkich konferencjach tego sektora przełożyły się na zatrudnienie w tym sektorze 30-50 tys. absolwentów wydziałów IT i kierunków biznesowych rocznie. W ten sposób Egipt w pięć lat wszedł do pierwszej czwórki najlepszych lokalizacji dla centrów usług.
Zmiana klimatu
Przedstawiciele sektora w Polsce ostrzegają, że klimat biznesowy bardzo się ostatnio popsuł.
— Od kilku miesięcy nie działa system wspierania inwestycji. Fundusze unijne skończyły się, a system grantów nie działa od stycznia, bo Ministerstwo Gospodarki nie może ustalić szczegółów z resortem finansów. Jest kolejka inwestorów, którzy czekają na zachęty — mówi Jacek Levernes, przez Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL).
A konkurencji przybywa.
— Na Węgrzech problemy polityczne spowodowały spadek wartości waluty, a to oznacza niższe koszty. Na dodatek w ubiegłym roku aż 77 proc. studentów znalazło pracę w sektorze OO. To może być początek trendu. W ostatnich latach niewiele firm wybierały Węgry, bo było za drogo. To może się zmienić — twierdzi Jacek Levernes.