Polska testuje Orange Bank

opublikowano: 23-04-2013, 00:00

Na krótkiej liście operatora do stworzenia mobilnego banku zostały BGŻ i Meritum, bo duzi gracze mu podziękowali, choć projekt ma być paneuropejski

Historie o tym, że Maciej Witucki zamierza utworzyć bank przy Orange, krążą po rynku od lat. Tym razem wygląda jednak na to, że szef operatora naprawdę może wrócić tam, skąd przyszedł do telekomunikacji, czyli do bankowości — z tą różnicą, że w mobilnym wydaniu. Z kilku źródeł dowiedzieliśmy się, że Orange szuka partnerów do zbudowania aliansu bankowo- telekomunikacyjnego.

Zobacz więcej

POWRÓT DO KORZENI: Kiedy Maciej Witucki przeszedł z Lukas Banku do Orange, wtedy TPSA, na rynku pojawiły się głosy, że będzie chciał pożenić bankowość z telekomunikacją. Swaty właśnie się zaczęły. [FOT. GK]

— Jeśli na własnym rynku robi się zbyt ciasno, to próbujemy uciekać przed siebie albo na boki. Orange już szuka sojuszników na innych rynkach, np. energetycznym — mówi Paweł Puchalski, analityk BZ WBK. W lutym Orange i PGE podpisały umowę o wzajemnym oferowaniu produktów i usług w swoich sieciach sprzedaży.

Prace nad projektem bankowym trwają już od dawna, z różnym natężeniem. Nasi rozmówcy twierdzą, że od czasu do czasu nabierają tempa, żeby potem znowu spowolnić. Projekt zakłada zawiązanie partnerstwa do świadczenia finansowych usług mobilnych, w których bank byłby dostawcą finansowania i prowadził rachunki, a telekom zająłby się dystrybucją. Polska ma być poligonem doświadczalnym dla całej grupy Orange. Jeśli nad Wisłą się powiedzie, model biznesowy ma być powielany w innych krajach. Jak twierdzą nasi rozmówcy, Maciej Witucki chciałbydocelowo albo utworzyć bank przy Orange, albo przejąć już istniejący.

Doktorat i samobójstwo

Nie udało nam się potwierdzić informacji u źródła, bo operator odmówił komentarza.Wynika z nich, że zaproszenia do potencjalnych partnerów trafiły już jesienią ubiegłego roku.

— Dostaliśmy ofertę w listopadzie. Dość zaskakującą. Orange zasypał nas setkami pytań o to, jak wyobrażamy sobie rynek płatności mobilnych. Każde mogłoby stanowić temat pracy doktorskiej, więc żeby spełnić oczekiwania Orange, najpierw musiałbym się doktoryzować, przygotowując biznesplan, a potem popełnić samobójstwo, bo operator oczekiwał, że w ramach współpracy przekażemy mu swoją bazę klientów — mówi menedżer jednego z banków. Jak wynika z naszych informacji, żaden z dużych graczy nie przystąpił do sojuszu z Orange na takich warunkach.

— Operatorzy kuszą banki swoją bazą klientów, która rzeczywiście stanowi dużą wartość samą w sobie, ale jest interesująca tylko dla małych banków. Jeśli telekom ma 10 mln klientów, z których — powiedzmy — 10 proc. nadawałoby się do spenetrowania przez banki, to 1 milion potencjalnych klientów znaczy dużo mniej dla PKO BP mającego 7 mln klientów niż dla małego banku, który dzięki takiemu mariażowi mógłby podwoić lub potroić swoją bazę klientów — mówi Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego.

Szansa dla małych

To, co dla jednych nie ma biznesowego uzasadnienia, może jednak stanowić wielką szansę dla innych. Choć odzew na zaproszenie Orange nie był duży, do stolika negocjacyjnego zasiadło jednak dwóch graczy. To zawodnicy wagi piórkowej i średniej: Meritum i BGŻ.

— Nie prowadzimy żadnych rozmów z Orange — twierdzi biuro prasowe pierwszego z nich.

Z naszych informacji wynika, że jest inaczej, choć rozmowy mogą się toczyć piętro wyżej. Nie bez kozery w radach nadzorczych Orange i Meritum zasiada Sławomir Lachowski, jeden z największych na rynku orędowników zbudowania mobilnego banku nowej generacji, w pełni dostępnego z poziomu telefonu. Na taki alians przychylnym okiem patrzy Innova Capital, jeden z akcjonariuszy banku, bo współpraca z potężnym telekomem to szansa nie tylko na szybki rozrost bazy klientów, ale też na „skeszowanie” inwestycji, którą fundusz prowadzi już od sześciu lat. W BGŻ nie udało nam się uzyskać odpowiedzi na pyatnie, jakich korzyści bank oczekuje ze współpracy z Orange. Andrzej Powierża uważa, że pomysł na alians wpisuje się w sposób działania banku.

— Od kilku lat realizuje on strategię zbierania depozytów w miastach za pośrednictwem BGŻ Optima i finansowania z nich swojego tradycyjnego biznesu na wsi. Być może bank uznał, że partnerstwo z Orange pozwoli mu na wejście w nowy segment klientów — mówi analityk DM Citi Handlowego. Paweł Puchalski uważa jednak, że nie należy przeceniać wielomilionowych baz klientów, jakie zebrali operatorzy.

— Wyjątkowość klientów Orange i ekskluzywny dostęp do dużej bazy danych to mit. Operator ma, w mojej ocenie, niewielką siłę przetargową. Może jedynie zapraszać do współpracy i zbudowania wspólnej oferty, nie ma jednak pozycji dominującej. Najprościej ocenić potencjał negocjacyjny obydwu stron, porównując trendy w wynikach banków i Orange — uważa Paweł Puchalski, analityk BZ WBK.

Pomysł Orange nie jest nowy, bo o konieczności współpracy między operatorami a bankami mówi się od dawna. W idealnym modelu telekom daje swoją bazę klientów i sieć sprzedaży, a bank zapewnia finansowanie i obsługę rachunków. W praktyce nie jest to takie proste, czego dobrym przykładem jest współpraca między Polkomtelem a BZ WBK. Dzięki łączonej ofercie bank otworzył ponad 80 tys. rachunków Avocado, jednak możliwości krzyżowej sprzedaży w przypadkuklientów, którzy otworzyli konto w punkcie sprzedaży Plusa i identyfikują usługę raczej z telekomem, a nie bankiem, są ograniczone. Współpracę z bankami podjął też inny operator — T-Mobile, który udostępnił im aplikację do mobilnych płatności zbliżeniowych MyWallet. Swoje karty do portfela dołożyły na razie mBank, Raiffeisen i Getin Noble. Telefonem płaci obecnie zaledwie kilka tysięcy osób.

— Stworzenie efektywnego systemu płatności mobilnych będzie wymagało współpracy operatorów i banków. Ze względu na nasycony rynek telekomunikacyjny i bankowy i jedni, i drudzy muszą ponownie przemyśleć swoje strategie. Wydaje się, że dzisiaj jest większa szansa na porozumienie niż kilka lat temu, gdy wszyscy rośli, zdobywali rynek, klientów i chęć do współpracy była mniejsza — mówi Andrzej Powierża.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy