W ubiegłym roku Polska po raz pierwszy od 2008 r. wskoczyła na piąte miejsce w Europie pod względem liczby zagranicznych inwestycji. W tym roku o projekty będzie trudniej. Inwestować zamierza 28 proc. firm wobec 32 proc. w 2015 r. Na szczęście Polska ma kilka przewag, wynika z raportu EY dotyczący atrakcyjności inwestycyjnej naszego kraju.

- Silne strony polskiej gospodarki to: poziom umiejętności pracowników – łącznie 81 proc. firm uważa ten czynnik za bardzo lub dość atrakcyjny, potencjał wzrostu produktywności (78 proc.) oraz koszty pracy (74 proc.). Te cechy bardziej dostrzegają firmy, które już są w Polsce – mówi Paweł Tynel, partner w EY.

Wśród głównych zagrożeń wskazywanych przez inwestorów znalazły się niestabilne otoczenie polityczne, społeczne i gospodarcze.

- Sporo było informacji o zmianach w Polsce. Gdy już do nich dojdzie, inwestorzy będą spokojniejsi. Zaskoczyło nas, że na ograniczoną dostępność pracowników wskazuje tylko 15 proc. ankietowanych. Tymczasem od inwestorów słyszymy o notorycznej rekrutacji – zauważa Paweł Tynel.
Aż 44 proc. ankietowanych wskazało na Czechy jako głównego rywala Polski o inwestycje, po 15 proc. na Niemcy i Węgry, 13 proc. na Rumunię, a 10 proc. na Słowację.
- Polska jest rozważana przy 70-80 proc. inwestycji w regionie, zmieniają się tylko konkurenci. Często rywalizujemy z Węgrami, Czechami i Słowakami, ale nie zauważyłem takiej dysproporcji na korzyść Czech. W tym roku przegraliśmy z tym krajem jeden projekt, który wylądował w Ostrawie ze względu na infrastrukturę, przygotowanie działki i wyższą dostępną pomoc publiczną. Częściej przegrywaliśmy z Węgrami, którzy są wskazywani jako główny konkurent Polski przez amerykańskie firmy – mówi Paweł Tynel.
W tym roku eksperci EY spodziewają się wzrostu inwestycji w Polsce – zarówno pod względem liczby projektów, jak i wartości.
- Stabilność regulacyjna i gospodarcza jest ważną determinantą inwestycji. Jednak nawet jeśli obawy materializują się w stopniu, którego firma się obawiała, to w sytuacji rosnącego popytu i potrzeb powiększania mocy wytwórczych trzeba inwestować – uważa Marek Rozkrut, partner i główny ekonomista EY.
W 2016 r. firmy ogłosiły w Polsce 256 inwestycji, o 21 proc. więcej niż w 2015 r. Dzięki tym projektom powstanie co najmniej 22 tys. miejsc pracy (wzrost o 12 proc.), co było drugim wynikiem w Europie. Polska przyciągnęła 38 ze 161 inwestycji w centra usług biznesowych, najwięcej w Europie. 119 projektów dotyczyło inwestycji przemysłowych, 50 związanych ze sprzedażą i marketingiem, a po 19 – z logistyką oraz B+R.
Badanie dotyczące atrakcyjności inwestycyjnej Polski powstało po raz pierwszy. Wzięło w nim udział 208 firm, z których 58 proc. już działa w Polsce.