Od dwóch tygodni światowy handel detaliczny ma nową stolicę. Zostało nią miasto Hangzhou we wschodnich Chinach. Siedzibę ma tam chiński gigant internetowy — Alibaba — który właśnie ogłosił, że został największą na świecie platformą handlową. W ubiegłym roku za jego pośrednictwem zostały sprzedane towary za astronomiczną kwotę 476 mld USD, co pozwoliło mu zdetronizować wieloletniego lidera: amerykańską sieć Walmart. Gigantyczny sukces chińskiej platformy handlowej dowodzi, że w e-commerce nie wszystkie karty zostały rozdane. Rafał Kapler, menedżer znany z tego, że kierował budową Stadionu Narodowego w Warszawie (wcześniej pracował m.in. w Orlenie i PTC, obecnie T-Mobile), uznał, że jest miejsce na nowe inicjatywy na rynku B2B, który w Polsce dopiero raczkuje. Stworzył internetowe targowisko, gdzie producenci, dostawcy i dystrybutorzy mogą spotkać się z kupującymi.

— Ten biznes to efekt moich wieloletnich doświadczeń na stanowisku dyrektora odpowiedzialnego za zakupy w dużych firmach. Polscy przedsiębiorcy chcą kupować w miejscu, które będzie stworzone dla nich i będzie spełniało ich specyficzne branżowe potrzeby. Przed uruchomieniem platformy przyglądaliśmy się Alibabie. Podobnie jak chińskie serwisy, duży nacisk kładziemy na bezpieczeństwo kupujących. Choć sam towar nie jest nasz, to gwarantujemy jego odpowiednią jakość, czas dostawy czy nawet formę opakowania — mówi Rafał Kapler.
Na pierwszy ogień poszły branże: gastronomiczna (HorecaLink) i informatyczna (HelloIT). Pierwsza dlatego, że 70 tys. polskich firm, działających w tej branży po zakupy… jeździ do marketu. Druga wiąże się z jednym z inwestorów — MCI, który nie tylko zainwestował w start-up blisko 6 mln zł, ale namówił do inwestycji perłę w koronie — ABC Datę.
— Przekonało nas to, że do realizacji projektu udało nam się zdobyć doświadczonego menedżera z sukcesami, który również zaangażował się kapitałowo w projekt, uwiarygodniając jego koncept — podkreśla Tomasz Danis, partner w Private Equity Managers, spółce zarządzającej funduszami z grupy MCI. Gigant handlu sprzętem IT i elektroniką objął około 20 proc. udziałów w platformie. W zamian wniesie do niej serwis sprzedażowy BiznesLink, obsługujący 10 tys. firm, głównie małych i średnich, które za jego pośrednictwem kupują w ABC Dacie sprzęt IT i oprogramowanie.
— Ta platforma generuje obecnie kilkadziesiąt milionów złotych przychodów, ale zamiast samodzielnie ją rozwijać, zdecydowaliśmy z ABC Datą, że najlepszym pomysłem jest jej przekazanie do naszego nowego projektu. Dzięki temu już na starcie będzie on mógł pochwalić się sporym wolumenem sprzedaży — wyjaśnia Tomasz Danis. Juliusz Niemotko, wiceprezes ABC Daty, ocenia, że takie rozwiązanie jest korzystne dla dystrybutora. Jego zdaniem, ze względu na otwartą formułę współpracy HelloIT ułatwi korzystającym z niego firmom zwiększenie sprzedaży. Inwestorzy zagospodarują też nazwę odziedziczoną po platformie ABC Daty. BiznesLink jak ulał pasuje dla inicjatywy Rafała Kaplera — dlatego pod tą marką skupią się wszystkie branżowe serwisy. Do gastronomii i IT wkrótce dołączy trzeci — dentystyczny. Łukasz Kiczma, członek zarządu Izby Gospodarki Elektro-nicznej eCommerce Polska, ocenia, że BiznesLink ma potencjał, bo rynek jest olbrzymi. Polskie przedsiębiorstwa wydają na zakupy w sieci lub na odległość siedem razy więcej niż konsumenci.
Niełatwo im jednak dogodzić.
— Były już próby stworzenia platformy B2B. Przykładem jest Aleo, które dwa lata temu uruchomił ING Bank Śląski. Żadna z nich nie odniosła jednak sukcesu — podkreśla ekspert. W jego ocenie, BiznesLink nie powinien zamykać się na polski rynek, tylko od razu rozpocząć działalność międzynarodową — tak jak jego gigantyczny chiński pierwowzór.