Polski biznes zagubił się w internecie

Aktywność w sieci pozwala dotrzeć do większej liczby klientów — to brzmi dobrze, ale nadal nie przekonuje polskich firm. Brakuje im wiedzy, jak poruszać się w cyfrowym świecie

W tegorocznym „Indeksie gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego”, przygotowywanym przez Komisję Europejską, Polska zajmuje 24. miejsce na 28 państw członkowskich.

W ŚWIECIE ONLINE:
Zobacz więcej

W ŚWIECIE ONLINE:

Internet to dzisiaj niezastąpione źródło informacji na temat usług czy produktów, których poszukuje użytkownik, a które są mu często potrzebne tu i teraz, ale nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą — zaznacza Łukasz Pietrzak, koordynator projektu Internetowe Rewolucje w Google Polska. Fot. Marek Wiśniewski

— Przed krajowymi przedsiębiorcami jeszcze długa droga, zanim nauczą się skutecznie korzystać z szans, jakie daje im internet. Obecnie tylko co dziesiąta mała i średnia firma oferuje usługi i produkty w sieci, przy czym już teraz ponad połowa konsumentów szuka ich w tym miejscu, kupuje online i dokonuje e-transakcji. Jedynie 3,9 proc. przedsiębiorców wykorzystuje internet do tego, by wychodzić z biznesem poza granice kraju — zaznacza Łukasz Pietrzak, koordynator projektu Internetowe Rewolucje, realizowanego przez Google Polska, a skierowanego do sektora MŚP.

Organizatorzy Google’owego programu zaobserwowali, że główną barierą, uniemożliwiają im rozwój w internecie, jest brak wiedzy o tym, jak sprzedawać i promować się w sieci oraz umiejętności obsługi narzędzi wspierających ten proces.

Duże obawy

Patryk Polkowski, przedstawiciel firmy badawczej IPSOS, realizujący analizy rynkowe na potrzeby Internetowych Rewolucji, wyjaśnia jednak, że polscy przedsiębiorcy nie zaczynają wszystkiego zupełnie od zera — 80 proc. zespołów, które zgłosiło się do programu, prowadziło już firmową stronę internetową, było obecnych w mediach społecznościowych lub korzystało z „elektronicznych wizytówek”. Jednak, poza brakiem wiedzy, firmy obawiały się kosztów związanych ze zwiększeniem aktywności online. Co ciekawe, z marketingiem w sieci nie radziły sobie także małe firmy z sektora IT, które — wydawać by się mogło — taką umiejętność powinny nabyć już wcześniej.

Paweł Bilczyński, jeden z kilkudziesięciu doradców z programu Internetowe Rewolucje, twierdzi, że przedsiębiorcy nie rozumieją jeszcze marketingu cyfrowego. Wydaje im się on znacznie mniej dostępny niż standardowe narzędzia promocji wykorzystywane w świecie realnym.

— Przedsiębiorcom trudno sobie wyobrazić, na ile pieniądze włożone do tajemniczej skrzyneczki, jaką jest dla nich internet, są w stanie przynieść oczekiwany efekt — mówi Paweł Bilczyński.

Nikła edukacja

59 proc. uczestników programu w efekcie wdrożenia narzędzi internetowych poprawiło wyniki biznesowe, osiągając wyższe zyski, podnosząc sprzedaż czy pozyskując nowych klientów. Ponadto co ósma firma zwiększyła zatrudnienie. Jednak jeden program, nawet jeśli dotychczas na platformie Internetowych Rewolucji zarejestrowało się już kilkadziesiąt tysięcy spółek, nie wystarczy, by zaspokoić w tym względzie realne potrzeby małego biznesu w Polsce. Przedsiębiorcy deklarują natomiast, że cyfrową edukację nadal będą kontynuować, szukając również innych źródeł wiedzy.

Wśród nich jest m.in. Bartosz Czerkis, absolwent studiów technologicznych na Stanford University w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie do kraju zdecydował się na rozpoczęcie własnego biznesu, który wiązał się właśnie z cyfryzacyjnymi brakami u krajowych przedsiębiorstw. Szukając zza oceanu mieszkania na wynajem w Polsce z trudem był w stanie skontaktować się z agentami nieruchomościowymi — na jego e-maile odpisywali z dużym opóźnieniem. Zrobił więc szybkierynkowe badanie, z którego wynikało, że na odpowiedź w tym sektorze czekać trzeba średnio 23 godziny (próba powyżej 1,6 tys. respondentów).

Raport opracowany przez Massachusetts Institute of Technology, do którego dotarł, wskazywał, że jeśli kontakt z klientem następuje w czasie nie dłuższym niż 5 minut, szanse na jego pozyskanie rosną ponad dwudziestokrotnie. Stworzył więc informatyczne narzędzie GetAnna, które automatyzuje i przyspiesza ten proces. Jako młody przedsiębiorca dobrze rozumiał problemy innych, sam również nie miał doświadczenia w promowaniu biznesu w sieci. W jego przypadku efekt przyniosło zastąpienie bezpośredniej formuły docierania do klientów marketingiem internetowym i analizowanie aktywności użytkowników firmowej e-witryny. Wskaźniki sprzedaży poszybowały w górę.

 

69 proc. Tylu przedsiębiorców uważa, że główną barierą przy wykorzystaniu narzędzi internetowych jest brak wiedzy...

36 proc. …a taki odsetek nie ma jednak czasu na naukę.

21 proc. Tylu przedsiębiorców obawia się kosztów wdrożenia narzędzi internetowych…

10 proc. …a tylu boi się, że może przy okazji narazić się na cyberzagrożenia.

Sprawdź program "XII Kongresu Business Intelligence", 25-26 września 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Polski biznes zagubił się w internecie