Polski Kuwejt nie leży na ropie

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2006-01-17 00:00

Kleszczów w województwie łódzkim nazywany jest często polskim Kuwejtem.

Ta najbogatsza gmina w Polsce leży jednak nie na ropie, ale na węglu.

Co roku do kasy Kleszczowa wpływają miliony złotych z podatku od nieruchomości, które płaci Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów i bełchatowska elektrownia. Niestety, węglowe prosperity kiedyś się skończy. Alternatywą dla tego źródła dochodu są więc nowe inwestycje.

Prosperity

Wyróżnień gmina ma na swoim koncie sporo, m.in. zdobyła pierwsze miejsce w rankingu najlepszych gmin w kraju tygodnika „Wprost” z 1996 r. i trzykrotnie zajęła najwyższą lokatę w ogólnopolskim konkursie „Gmina Fair Play”.

Te prestiżowe nagrody są rezultatem konsekwentnej polityki miejscowych władz, dla których priorytetem stało się stworzenie jak największej liczby miejsc pracy.

Strzałem w dziesiątkę okazało się utworzenie na terenie gminy Kleszczowskiej Strefy Przemysłowej. W ciągu ostatnich sześciu lat przeniosło się tam 10 firm, które zatrudniły ponad 600 osób i zainwestowały kilkadziesiąt mln EUR. Do największych należą: Knauf Bełchatów, producent płyt kartonowo-gipsowych, KWH Pipe (fiński producent rur polietylenowych), austriacki Teich Poland (opakowania dla przemysłu spożywczego), portugalska firma CCL Colep Polska (kosmetyki). Niebawem na terenie strefy fabrykę zbuduje niemiecka firma Caparol, produkująca kleje i tynki mineralne. Docelowo Niemcy zatrudnią kilkadziesiąt osób.

Najnowszą inwestycją na terenie Kleszczowskiej Strefy Przemysłowej jest też Regionalne Centrum Przetwarzania Odpadów. Inwestycja pochłonie 200 mln USD i stworzy blisko 1000 miejsc pracy. Władze gminy liczą, że bezrobocie spadnie wtedy z 9 do nawet 5 proc.

W centrum będą przetwarzane odpady przemysłowe z Kopalni Węgla Brunatnego i elektrowni Bełchatów, a także komunalne, zbożowe, z tłuszczów roślinnych, zwierzęcych, a nawet karoserie samochodów. Z odpadów będzie się produkować gaz, włókna bazaltowe, dodatki do paliw.

Szczególną rolę w pozyskiwaniu nowych inwestorów odgrywa Fundacja Rozwoju Gminy Kleszczów, która organizuje tereny pod nowe inwestycje, nadzoruje na bieżąco współpracę z inwestorami, wydaje materiały promujące Kleszczowską Strefę Przemysłową i aktywnie uczestniczy w negocjacjach z przedsiębiorcami.

— Wspólnie z fundacją organizujemy samorządowe strefy przemysłowe, przygotowane na przyjęcie inwestorów. Oprócz zwolnień w podatku od nieruchomości, nawet na 10 lat, oferujemy im dostęp do taniej energii elektrycznej. Skąd? Na terenie gminy działa producent najtańszej energii w Polsce — BOT Elektrownia Bełchatów — mówi wójt gminy Kazimiera Tarkowska.

Pierwsza w Polsce komunalna linia wysokiego napięcia to jednocześnie największy atut gminy. Dzięki tej inwestycji część odbiorców korzysta z prądu dostarczanego bezpośrednio z bełchatowskiej elektrowni, co obniżyło jego cenę nawet o 20 proc.

Certyfikat jakości

Gdy wiele lat temu powstawała kopalnia Bełchatów mieszkańcy gminy wyprowadzali się do pobliskich miast, głównie do Bełchatowa. Teraz masowo wracają w rodzinne strony.

— Stały rozwój gminy sprawia, że co roku notuje ona 2-3-proc. napływ nowych mieszkańców. Konieczne stają się więc takie inwestycje, jak rozbudowa szkół czy przygotowywanie kolejnych terenów pod budownictwo mieszkaniowe. W tym roku rozpoczniemy budowę nowoczesnego kompleksu dydaktyczno-sportowego dla 400 uczniów. Oprócz liceum znajdzie tu siedzibę gimnazjum. Będzie internat, kryty basen i kompleks boisk — zaznacza Kazimiera Tarkowska.

Kompleks ma zostać ukończony w 2008 r. W gminie jest już duży stadion, hotel, bar z pizzerią, przychodnia zdrowia, w której mieszkańcy mają dostęp do lekarzy specjalistów. Za ich wizyty płaci gmina. Ponosi ona również coraz większe nakłady na rozbudowę i modernizację sieci drogowej.

Ostatnią strategiczną inwestycją jest rozpoczęta w 2002 r. budowa obwodnicy, która połączy strefy przemysłowe z węzłem Kamieńsk na autostradzie A-1.

Urząd dba również o to, aby obsługa inwestycji była coraz bardziej profesjonalna.

Od niedawna Kleszczów ma certyfikat jakości ISO 9001.

— Korzyścią z wprowadzenia systemu zarządzania jakością jest przejrzystość procedur, jasne określenie kompetencji pracowników i usprawnienie obiegu informacji między referatami. Dzięki temu urząd będzie sprawniejszy i bardziej otwarty na potrzeby klientów — podkreśla Jerzy Strachocki, rzecznik prasowy gminy.

Certyfikat został przyznany na trzy lata. To, czy przyjęte procedury i założenia będą przestrzegane przez miejscowych urzędników, sprawdzą audyty, które czekają gminę w 2006 i 2007 r.