Polski Stadler na światowych torach

Spółka finalizuje kontrakt z PKP Intercity i zaczyna inwestycje, dzięki którym pociągi i tramwaje z Polski będą jeździć po torach w wielu krajach.

Ponad 1 mld EUR warte są zrealizowane i rozpoczęte w 2015 r. kontrakty z portfela zamówień Stadler Polska, spółki należącej do szwajcarskiej grupy Stadler Rail. Jednym z największych jest sfinalizowany właśnie projekt sprzedaży składów Flirt3 PKP Intercity. — W czwartek dostarczyliśmy ostatni, dwudziesty pojazd — informuje Christian Spichiger, kierujący Stadler Polska.

POTENCJAŁ:
Zobacz więcej

POTENCJAŁ:

Szwajcarska grupa wiąże z polską fabryką pociągów, którą zarządza Christian Spichiger (z prawej), ambitne plany. Jak twierdzi Wojciech Kostrzewa, członek rady nadzorczej szwajcarskiej spółki Stadler Rail, zakład w Siedlcach może produkować pojazdy oferowane najbardziej wymagającym odbiorcom w całej Europie.

Nie tylko flirty

Zamknięcie kontraktu wartego 1,62 mld zł nie oznacza finału współpracy Stadler Polska z PKP Intercity. Projekt zakłada serwisowanie przez producenta pojazdów przez 15 lat. Stadler Polska planował w tym celu zbudować centrum serwisowe, jednak ostatecznie strony skłaniają się ku innemu rozwiązaniu.

— Prowadzimy rozmowy dotyczące wynajęcia od PKP Intercity nieruchomości, hali na Olszynce Grochowskiej w Warszawie, doposażenia jej i modernizacji oraz postawienia nowoczesnej myjni, w której będzie można obsługiwać nie tylko nasze pociągi. To rozwiązanie korzystniejsze dla PKP Intercity, a dla nas finansowo neutralne — dodaje Christian Spichiger. — Ulokowanie punktu serwisowego Stadler Polska na Olszynce Grochowskiej ma jeszcze jedną zaletę. Z tego punktu zaczyna i kończy kursowanie większość naszych składów, unikniemy więc tzw. pustych przebiegów, które musielibyśmy uwzględnić w eksploatacji i myciu pojazdów,gdyby punkt serwisowy był gdzie indziej. Brak takich dodatkowych przejazdów technicznych to w skali roku milionowe oszczędności — podkreśla Jacek Leonkiewicz, prezes PKP Intercity.

Na własnym podwórku

Stadler Polska rozpoczyna także inwestycje na własnym terenie, w Siedlcach. Sięgną 40 mln zł. Firma rozbuduje zakład produkcyjny i biura. Przyjmie także więcej pracowników, zwiększając zatrudnienie w części produkcyjnej z 700 do 800 osób. Docelowo w zakładzie będzie miejsce nawet dla tysiąca pracowników. Siedlecka firma rozwija zaplecze, bo zdobywa coraz więcej kontraktów i liczy na kolejne. Zleceń na rynku kolejowym czy tramwajowym szuka nie tylko w Polsce. Christian Spichiger zapewnia, że Stadler Polska jest ważnym ogniwem grupy, nastawionym nie tylko na dostawę pojazdów dla polskich przewoźników, ale również eksport. Skorzystają na tym także polscy kontrahenci.

— Już teraz 40 proc. komponentów do produkcji składów w Siedlcach pochodzi od krajowych dostawców, którzy stanowią 65 proc. kontrahentów firmy. Udział ten systematycznie rośnie. Polscy dostawcy współpracujący z siedleckim zakładem mają także możliwość eksportowania swoich produktów do innych zakładów grupy, np. do Szwajcarii lub Niemiec — dodaje Christian Spichiger. Firma zaczęła realizację kontraktu na dostawę 58 pojazdów Flirt3 dla Holenderskich Kolei Państwowych.

— Mamy także kontrakty z Węgrami i Włochami — wylicza Christian Spichiger. Wartość tych zleceń to odpowiednio 1,2 mld zł, 370 mln zł i 300 mln zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polski Stadler na światowych torach