Misje i targi zagraniczne, programy unijne, portale informacyjne o rynkach zagranicznych, specjalne instrumenty finansowe i preferencyjne kredyty dla eksporterów — długo by wymieniać inicjatywy, które mają za zadanie wspierać eksport. Zapewnia je nie tylko rząd, ale także m.in. wiele instytucji finansowych, które kuszą produktami i usługami przygotowanymi specjalnie dla firm handlujących z zagranicą.
![EUROPA ŚRODKOWO- -WSCHODNIA ROZCZAROWAŁA EKSPORTERÓW:
Niestabilna sytuacja polityczna w Rosji i na Ukrainie może powodować dalszy spadek eksportu na Wschód, nawet o kilkanaście procent. — Przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach do dynamik dwucyfrowych. Tak też zapowiadał się rok 2013. Jednak jego końcówka w obrotach z Ukrainą i Rosją spowodowała znaczące spowolnienie rozwoju eksportu — mówi Piotr Soroczyński, główny ekonomista KUKE.
[FOT. FORUM] EUROPA ŚRODKOWO- -WSCHODNIA ROZCZAROWAŁA EKSPORTERÓW:
Niestabilna sytuacja polityczna w Rosji i na Ukrainie może powodować dalszy spadek eksportu na Wschód, nawet o kilkanaście procent. — Przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach do dynamik dwucyfrowych. Tak też zapowiadał się rok 2013. Jednak jego końcówka w obrotach z Ukrainą i Rosją spowodowała znaczące spowolnienie rozwoju eksportu — mówi Piotr Soroczyński, główny ekonomista KUKE.
[FOT. FORUM]](http://images.pb.pl/filtered/57ab6e75-eb7a-4a25-b408-36172936e190/3e3d8b0e-b476-5e7d-8945-27f37e0a1d41_w_830.jpg)
Eksporterzy nie zawodzą pokładanych w nich nadziei — w ostatnim czasie eksport to jeden z głównych stymulatorów naszego wzrostu gospodarczego. W dodatku wszystko wskazuje na to, że nie będziemy już głównie importerem, tylko eksporterem. Rok 2013 r. Polska zamknęła pierwszy raz w historii nadwyżką handlową sięgającą 2 mld EUR.
Uzależnieni od Niemiec
Zdaniem Tomasza Kaczora, głównego ekonomisty BGK, dynamiczny wzrost polskiego eksportu wynika głównie ze słabnącego popytu wewnętrznego. — Rynek wewnętrzny chyba po raz pierwszy zawiódł nasze firmy. Musiały wyjść na zewnątrz w poszukiwaniu nowych możliwości — mówi Tomasz Kaczor.
— Niemające dotychczas precedensu osłabienie koniunktury w handlu detalicznym w kraju z przełomu 2012 i 2013 r. skłoniło wielu wytwórców do poważniejszego przemyślenia rozpoczęcia ekspansji zagranicznej. Złożyło się to w czasie z początkiem wychodzenia części krajów Europy Zachodniej ze stagnacji czy wręcz recesji — wtóruje mu Piotr Soroczyński, główny ekonomista KUKE. Znacząco w ub.r. wzrósł choćby eksport do Niemiec (o 5,9 proc.), które od lat są naszym najważniejszym partnerem handlowym. Rodzime firmy wysłały tam towary o wartości 38,9 mld EUR, co stanowi 25 proc. całego eksportu z Polski.
— Dostarczamy na tamtejszy rynek dobra szybko zbywalne, towary konsumpcyjne o trwalszym charakterze, dobra inwestycyjne oraz szeroką gamę dóbr zaopatrzeniowych, niezbędnych do dalszej produkcji — wylicza Piotr Soroczyński. Mateusz Walewski, starszy ekonomista w PwC, zwraca uwagę, że nasz kraj jest silnie powiązany z łańcuchem dostaw w niemieckim przemyśle. — Jeżeli cokolwiek dzieje się z niemieckim eksportem, Polska również to czuje — podkreśla ekonomista.
Reszta Europy
Do pozostałych, poza Niemcami, krajów strefy euro trafia niecała ćwierć wartości polskiego eksportu: do Francji — 8,55 mld EUR (5,6 proc. udziału w eksporcie, wzrost w 2013 r. o 1,8 proc.), Włoch — 6,57 mld EUR (4,3 proc., spadek o 5,5 proc.), Holandii — 6,05 mld EUR (4 proc., spadek o 2,5 proc.) i Słowacji — 4,02 mld EUR (2,6 proc., wzrost o 7,9 proc.). Kolejne 25 proc. wysyłamy do krajów unijnych spoza strefy euro: głównie Wielkiej Brytanii (9,93 mld EUR, 6,5 proc. udziału, wzrost o 2,3 proc.), Czech (9,43 mld EUR, 6,2 proc. udziału, wzrost o 4 proc.) i Szwecji (4,19 mld EUR , 2,7 proc. udziału, wzrost o 8,9 proc.).
Prawie 10 proc. to eksport do państw Europy Środkowo-Wschodniej. Z tego do Rosji w ub.r. osiągnął wartość 8,14 mld euro, co daje jej udział rzędu 5,3 proc. i oznacza wzrost w ciągu roku o 6,1 proc. Dalej jest Ukraina ze wskaźnikami: wartość naszego eksportu — 4,31 mld EUR, udział w całości eksportu — 2,8 proc., wzrost — 5,2 proc. Uzupełnia te kraje Białoruś, która jest jednak poza pierwszą dziesiątką, jeśli chodzi o wartość naszego eksportu.
— W tej grupie krajów wzrost eksportu na poziomie 7,8 proc. można określić jako rozczarowujący. Przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach do dynamik dwucyfrowych. Tak też zapowiadał się rok 2013. Jednak jego końcówka w obrotach z Ukrainą i Rosją spowodowała znaczące spowolnienie rozwoju eksportu — mówi Piotr Soroczyński.
Zdaniem ekonomistów, sytuacja polityczna w tych krajach może spowodować spadek eksportu do Rosji i na Ukrainę nawet o kilkanaście procent. Dla całej gospodarki nie będzie to miało istotnego znaczenia, ale na pewno duże dla kilkunastu tysięcy polskich firm handlujących z tymi rynkami. Można się spodziewać, że zaangażowanie polityczne Polski w ukraińsko-rosyjski konflikt spowoduje bariery wejścia na rosyjski rynek. Bez względu jednak na tę wyjątkową sytuację, struktura polskiego eksportu raczej znacząco się nie zmieni.
— Nie dojdzie do żadnej radykalnej zmiany w handlu zagranicznym. Zmiany w tej dziedzinie to powolne procesy — prognozuje dr Rafał Morawczyński z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Perspektywiczne rynki
Polskie firmy coraz częściej jednak szukają nowych rynków zbytu. Co prawda powoli, ale struktura polskiego eksportu zaczyna się zmieniać. Autorzy raportu Banku Pekao z badania przeprowadzonego w br. wśród ok. 7 tys. mikro- i małych firm zauważają, że choć głównym partnerem w obrotach towarowych pozostają kraje UE, to jednak w latach 2000-12 ich udział w naszym eksporcie spadł z 81,2 do 75,7 proc. W 2013 r. było to już niecałe 75 proc.
— Widzimy rosnące znaczenie krajów spoza naszego kontynentu, takich jak Chiny, Singapur czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. To do tych krajów eksport rośnie bardzo dynamicznie — mówi Paweł Szczepankowski, dyrektor zarządzający w Atradius.
Tomasz Kaczor podkreśla, że w ostatnim czasie polski eksport zanotował również duże zwyżki w USA, co najlepiej pokazuje, że mamy czym powalczyć, bo to bardzo konkurencyjny rynek w każdej dziedzinie i wszyscy chcą na nim zaistnieć. Również Piotr Soroczyński zwraca uwagę na kraje rozwinięte, niebędące członkami UE.
— Choć danych dotyczących tego kierunku GUS nie podaje wprost, to można wyliczyć, że w 2013 r. eksport do tych krajów wyniósł 14,60 mld EUR. Stanowiło to 6,8 proc. całości eksportu.
Co ciekawe, to właśnie w tej grupie odbiorców dynamika eksportu okazała się największa, wyniosła 17,9 proc. Trochę było w tym dużych transakcji stoczniowych trudnych do uzyskania w kolejnych latach, więc tak duży wzrost już się zapewne nie powtórzy. Jednak nawet 12 proc. wzrostu oczekiwane dla tej grupy krajów będzie miało istotne znaczenie dla wyników całości eksportu — mówi Piotr Soroczyński. Polscy przedsiębiorcy coraz chętniej kierują swoją uwagę również do krajów rozwijających się.
— W 2013 r. eksport na tym kierunku wzrósł o 15,5 proc. i wyniósł 13,43 mld EUR, co stanowiło 8,8 proc. całości naszego eksportu — podsumowuje Piotr Soroczyński. Przy czym nie chodzi tylko o Rosję, Ukrainę czy Białoruś, ale również tak egzotyczne i odległe rynki, jak np. Afryka. W dużej mierze zmiana kierunków eksportu dotyczy jednak większych firm. Mniejsze wciąż wybierają najbliższe rynki. O tym, gdzie eksportują polskie małe i średnie firmy i dlaczego wybierają określone kierunki, opowiedzą same w kolejnym artykule.