Polskie gry dostały rządowe wsparcie

NCBR równomiernie rozdzieliło 116 mln zł publicznych dotacji dla producentów gier. Wśród beneficjentów są wszystkie liczące się firmy.

Brak rąk do pracy i brak rządowego wsparcia — na te dwie rzeczy od dłuższego czasu narzekali rodzimi producenci gier komputerowych. Wczoraj ta lista skurczyła się o połowę. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) ogłosiło bowiem, jak rozdzieli 116 mln zł rządowych dotacji dla branży. Z tych pieniędzy sfinansuje 38 projektów, a wśród beneficjentów są najwięksi w kraju deweloperzy — CD Projekt, Techland i CI Games oraz większość giełdowych spółek z branży.

Branża gier 
komputerowych znalazła pomocnika w kierowanym przez prof. Macieja 
Chorowskiego Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. To właśnie ta instytucja
 realizuje program GameInn, wspierający producentów gier.
Zobacz więcej

NAUKOWCY GRAJĄ W GRY:

Branża gier komputerowych znalazła pomocnika w kierowanym przez prof. Macieja Chorowskiego Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. To właśnie ta instytucja realizuje program GameInn, wspierający producentów gier. Marek Wiśniewski

— Dzięki tym pieniądzom w polskich grach zostaną zastosowane innowacyjne rozwiązania, które przełożą się na jeszcze wyższą jakość i zwiększą naszą konkurencyjność na wymagającym globalnym rynku. Jako branża mamy potencjał stać się absolutnym fenomenem polskiej gospodarki — mówi Adam Kiciński, prezes CD Projektu i szef branżowego porozumienia Polskie Gry, które w ubiegłym roku wystąpiło z pomysłem stworzenia rządowego programu wsparcia producentów gier.

W efekcie na początku roku powstał program GameInn, z którego pochodzą przyznane wczoraj dotacje.

Największym beneficjentem pierwszego konkursu w programie jest CD Projekt. Warszawska firma zgarnęła aż pięć dotacji na łączną kwotę prawie 30 mln zł. Jej projekt stworzenia żywego wirtualnego miasta na potrzeby — jak można się domyślać — produkowanej przez studio gry „Cyberpunk 2077”, został najlepiej oceniony ze wszystkich zgłoszonych w konkursie. Drugą co do wielkości dotację wywalczyło krakowskie studio Bloober Team (10 mln zł). Za nim uplasowały się takie tuzy rodzimej branży jak wrocławski Techland (ponad 4 mln zł na dwa projekty) czy CI Games (ponad 7 mln zł).

Co ciekawe, dotacje dostali nie tylko producenci gier. 5 mln zł wsparcia trafi do działającego w branży filmowej studia Orka, które planuje wykorzystywać silniki graficzne z gier do szybkiego tworzenia filmów animowanych. Dwie firmy dostały także pieniądze na wykorzystanie gier w procesie rehabilitacji osób chorych. Prof. Maciej Chorowski, dyrektor NCBR, liczy, że dzięki wsparciu z programu GameInn rodzimi producenci będą mogli łatwiej konkurować z firmami z innych państw. W Europie Zachodniej, w USA czy Kanadzie standardem jest publiczne wspieranie branży gier.

— Wyłonione w konkursie projekty pokazują, że nasi przedsiębiorcy mają ambicje, by wyznaczać trendy w całej branży — mówi prof. Maciej Chorowski. Zwraca uwagę, że początkowo budżet konkursu wynosił 80 mln zł, jednak w połowie listopada kierowana przez niego instytucja zwiększyła go do 116 mln zł. To pozwoliło objąć dofinansowaniem większą liczbę firm. NCBR planuje ogłosić jeszcze trzy konkursy wspierające polskich producentów gier. Według harmonogramu, następny ma ruszyć na początku kwietnia, a projekty będą przyjmowane do 6 lipca. Jego budżet to 55 mln zł. Łączne wsparcie dla deweloperów w ramach programu GameInn ma wynieść łącznie nawet 0,5 mld zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polskie gry dostały rządowe wsparcie