Polskie hutnictwo może wyjść na prostą

Mirosław Wróbel
opublikowano: 2002-01-14 00:00

Restrukturyzując polskie hutnictwo trzeba wykorzystać istniejące już w tej dziedzinie narzędzia, a także zebrane dotychczas doświadczenia. Jednym z głównych założeń proponowanego przeze mnie programu jest powołanie spółki zarządzającej, mającej postać grupy Polskie Huty Stali, oddanie jej praw właścicielskich, powierzenie zarządzania majątkiem oraz rygorystyczne rozliczanie zarządu z efektu, którym powinna być płynność finansowa i zysk.

Niezwłocznie trzeba przystąpić także do finansowej restrukturyzacji stalowego sektora. Sama konsolidacja nie gwarantuje bowiem, że osiągniemy efekt synergii i wyprowadzimy hutnictwo na prostą. Niezmiernie ważne jest to, że państwo deklaruje uczestnictwo w realizacji programów naprawczych branży — czego dotychczas nie czyniło. Dla działań PHS niezbędne jest bowiem poparcie rządu, przejawiające się udzieleniem gwarancji i dokapitalizowaniem PHS kwotą 2 mld zł. Innym koniecznym warunkiem jest powodzenie emisji obligacji restrukturyzacyjnych.

Najlepsze efekty może przynieść objęcie programem restrukturyzacyjnym wszystkich hut z większościowym udziałem Skarbu Państwa. Takie rozwiązanie jest gwarancją najbardziej optymalnego wykorzystania produkowanej w Polsce stali i uczynienia z PHS sprzedawcy wyrobów gotowych o dużej wartości dodanej. Racjonalne przeprowadzenie konsolidacji stwarza szanse lepszego zarządzania hutnictwem.

Pożądane byłoby utworzenie na bazie koksowni Huty Katowice i Huty Sendzimira oraz Zakładów Koksowniczych Przyjaźń wspólnego zakładu produkcji koksu. Podobne działanie powinno zostać przeprowadzone w zakresie produkcji półwyrobów dla potrzeb PHS. Zakład wytwarzania półproduktów powinien opierać się na wydziałach surowcowych hut: Katowice, Sendzimira, Zawiercie i Ostrowiec. Następnie trzeba ograniczyć produkcję stali w HTS, HZ i HO — tym bardziej że likwidacja części surowcowej w Sendzimirze wcześniej czy później musi nastąpić. Uzupełniające dostawy półwyrobów do tych firm pochodziłyby z HK, bowiem produkowana przez nią stal jest najtańsza. Zrealizowanie tych planów pozwoliłoby na całkowitą likwidację nierentownego eksportu półproduktów. Projekt ten jest rzeczywiście trudny do przeprowadzenia, choćby dlatego, że huty Ostrowiec i Zawiercie są podmiotami prywatnymi. Nie jest jednak wykluczone, iż możliwe byłoby odkupienie tych spółek w zamian za przekazanie walorów Skarbu Państwa w spółkach matkach wymienionych hut.

W ramach PHS konieczne jest utworzenie zakładów wyspecjalizowanych w wytwarzaniu jednorodnej grupy produktów. To pozwoli na obniżenie kosztów. Kolejnym krokiem w celu ich ograniczenia jest likwidacja nieefektywnych mocy produkcyjnych. Aby była możliwa, konieczne jest księgowe zmniejszenie kapitałów hut, co pozwoli na sprzedaż zbędnego majątku poniżej wartości księgowej, zgodnie zaś z rynkową. Specjalizacja poszczególnych walcowni, wspólne planowanie i komasacja zamówień powinny wzmocnić osiągnięty tą drogą efekt cięć kosztowych.

Środkiem do osiągnięcia optymalizacji produktowej powinno być również wytwarzanie całej produkcji blach w oparciu o dostawy z części surowcowej PHS i realizacja inwestycji. Niezbędna jest budowa maszyn ciągłego odlewania stali w HK oraz modernizacja walcowni gorącej blach w HTS, a w drugim etapie inwestycja w walcownię blach w HK i zintegrowanie jej z linią COS. Aby jednak zrealizować te rozwojowe projekty, konieczne jest pozyskanie inwestora. Jednak pozyskanie tą drogą kapitału inwestycyjnego możliwe jest wyłącznie wówczas, gdy pokażemy potencjalnym partnerom strategicznym huty nieobciążone przeterminowanym zadłużeniem.

Pełny efekt restrukturyzacji zobowiązań osiągniemy tylko wtedy, gdy państwo będzie prowadziło spójną politykę wobec wszystkich sektorów gospodarki. Dotychczas bowiem, na przykład, program restrukturyzacji górnictwa częściowo finansowało hutnictwo, poprzez wyższe, o 20 USD na tonę, niż w eksporcie ceny płacone za węgiel koksujący. Górniczy program współfinansowała również energetyka, gdyż ceny energii były odgórnie utrzymywane na niskim poziomie, rosły zaś ceny węgla. Trzeba wreszcie rozwiązać problem wzajemnego zadłużania się firm państwowych, poprzez zmianę długu na aktywa finansowe, czyli akcje i udziały.