Polskie miliony lecą w kosmos

Lem już krąży po orbicie, dziś dołączy do niego Heweliusz. Polska zaczyna odkrywać kosmos, by państwo było bezpieczniejsze i bogatsze

Ministerstwo Gospodarki przygotowuje projekt założeń prawa kosmicznego, które ureguluje kwestie monitorowania i rejestrowania polskich obiektów w przestrzeni okołoziemskiej. Nasze kosmiczne doświadczenia nie są zbyt bogate, ale nowicjuszami w tej branży też już nie jesteśmy. I wcale nie chodzi o historię, czyli wyprawę Mirosława Hermaszewskiego z 1976 r. Po orbicie krąży Lem, pierwszy polski nanosatelita, który wystartował w listopadzie ubiegłego roku. Dziś dołączy kolejny. Z chińskiego poligonu Taiyuan wystartuje Heweliusz. Na ich skonstruowanie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przeznaczyło 14 mln zł. Lema i Heweliusza zbudowali naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych PAN i Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN. W projekcie uczestniczyli także pracownicy uniwersytetów: w Wiedniu, Toronto i Montrealu oraz politechniki w Grazu.

PRZECIERANIE SZLAKU: Heweliusz, który dziś wyruszy w kosmos, waży niespełna 7 kg i ma kształt kostki o boku 20 cm. Będzie badał gwiazdy. Za kilka lat jego śladem mogą wyruszyć większe satelity made in Poland. [FOT. BRITE-PL]
Zobacz więcej

PRZECIERANIE SZLAKU: Heweliusz, który dziś wyruszy w kosmos, waży niespełna 7 kg i ma kształt kostki o boku 20 cm. Będzie badał gwiazdy. Za kilka lat jego śladem mogą wyruszyć większe satelity made in Poland. [FOT. BRITE-PL]

Dla wojska…

Polscy naukowcy szykują się do budowy kolejnych satelitów, na które mogą być przeznaczone znacznie większe fundusze. Przykładem jest program budowy satelitarnego systemu optoelektronicznej obserwacji Ziemi, wyceniany na 700 mln zł. System powinien być gotowy do 2021 r.

— Planowane jest umieszczenie dwóch, różniących się urządzeniami obserwacyjnymi, satelitów na orbitach okołoziemskich oraz przygotowanie stacji naziemnej, która będzie nimi sterowała — informuje Kamil Melcer z Naukowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR), które na wniosek resortu obrony pracuje nad projektem.

Celem budowy systemu jest przede wszystkim wspieranie obronności kraju, tworzenie map, monitorowanie zagrożeń militarnych i obserwacja granic. Dlatego też w rozpoczynających się pracach nad studium wykonalności udział wezmą nie tylko instytucje naukowe, ale także firmy z sektora zbrojeniowego wchodzące do państwowego Polskiego Holdingu Obronnego oraz prywatna spółka WB Electronics.

— Przedstawiliśmy już nasze propozycje i zakładamy, że będziemy jednym z podmiotów budujących system, zwłaszcza że jako jedna z niewielu polskich firm mamy już doświadczenie w pracy nad urządzeniami wykorzystywanymi w sektorze kosmicznym. Dostarczaliśmy urządzenia do budowy jednego z największych na świecie teleskopów służących do obserwacji kosmosu, zainstalowanego w Afryce Środkowej [w Namibii — red.] — mówi Ryszard Kardasz, prezes Przemysłowego Centrum Optyki, należącego do państwowej grupy zrzeszającej firmy zbrojeniowe.

Z projektem wiąże się także zapoczątkowana przez resort obrony budowa Centrum Łączności Satelitarnej w Białobrzegach.

…i nie tylko

Inwestycja w budowę militarnych satelitów może być także wykorzystywana w cywilu. NCBR przewiduje, że satelity będą używane nie tylko w celach militarnych — w czasie pokoju mogą służyć także do monitorowania kraju, by zapobiegać katastrofom naturalnym, a także oceniać szkody po powodziach, wyrobiskach górniczych czy erozjach wybrzeża. System będzie też używany do badania lasów i gruntów ornych, by precyzyjnie kontrolować i wyceniać dopłaty dla rolników. W Centrum Badań Kosmicznych PAN trwają prace dotyczące powołania spółki celowej, której zadaniem ma być tzw. komercjalizacja kosmosu, czyli stosowanie kosmicznych technologii w różnych dziedzinach gospodarki. Pomostem łączącym świat kosmicznej nauki i biznesu chce być także Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP).

— Przemysł kosmiczny ma ogromny wpływ na rozwój gospodarki, przyciąganie kapitału inwestycyjnego do Polski. Istotnie oddziałuje na postęp w takich dziedzinach, jak elektronika, optoelektronika, IT, nanotechnologie, czy też rozwój nowych materiałów — uważa Aleksandra Magaczewska, świeżo upieczona prezes ARP.

Nie rzuca słów na wiatr. Rządowa agencja zdecydowała się zainwestować w podwarszawską spółkę Creotech, mającą doświadczenie realizacji projektów wykorzystywanych w kosmonautyce i astronomii, które znajdują także zastosowanie w życiu codziennym. Agencja od lat prowadzi także programy popularyzujące projekty kosmiczne oraz kształcenie kadry. W kilku szkołach zorganizowała m.in. spotkania z kosmonautami z NASA, by zainteresować uczniów kosmosem.

 

6,3 mld EUR Tyle w latach 2014-20 zostanie przeznaczone na europejskie systemy satelitarne ENGOS i Galileo. Część funduszy będzie przeznaczona na sfinansowanie aplikacji satelitarnych w krajach małych i średnich o słabo rozwiniętym sektorze kosmicznym, dzięki czemu skorzystać może Polska.

30 mln EUR Tyle rocznie wynosi polska składka do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Część kwoty może być przeznaczana na konkursy dla przedsiębiorców. Polska rozważa także współfinansowanie ze składki budowy małego satelity obserwacyjnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Polskie miliony lecą w kosmos