Polskie mózgi wychodzą z niszy

opublikowano: 01-08-2016, 22:00

Neuro Device ma mocnego anioła biznesu, kooperuje z topowymi koncernami i uczelniami. Teraz chce mieć urządzenia dla mas

Innowacja na skalę globalną to w Neuro Device codzienność porównywalna z poranną kawą. Zwykle jest tak — przychodzi wielki koncern lub grupa naukowców z pokaźnym dofinansowaniem na horyzoncie i z miejsca rzuca wyzwania: zróbcie nam prototyp takiego a takiego urządzenia, ma być gotowy do certyfikacji na największych światowych rynkach.

PATENT NA LIDERA. Paweł Soluch, prezes Neuro Device, to naukowiec 
realizujący się w biznesie. Jak twierdzi, jego zespół w dziedzinie 
dedykowanych urządzeń medycznych może konkurować z najlepszymi.
Zobacz więcej

PATENT NA LIDERA. Paweł Soluch, prezes Neuro Device, to naukowiec realizujący się w biznesie. Jak twierdzi, jego zespół w dziedzinie dedykowanych urządzeń medycznych może konkurować z najlepszymi. Marek Wiśniewski

— W ten sposób co rusz opracowujemy urządzenia medyczne, które są pierwszymi tego typu sprzętami na świecie — przyznaje Paweł Soluch, prezes warszawskiej spółki. Pod szyldem Neuro Device jest coś, co kusi coraz większą rzeszę kooperantów — tu innowacja i start-up to nie martwe hasła. Założyciel firmy to spec w neuropsychologii i neuroobrazowaniu mózgu. Soluch ma przy tym głowę do biznesu, zaczynał go od sprzedaży specjalistycznego sprzętu medycznego.

— Jednak nigdy nie ukrywałem, że ambicje i możliwości Neuro Device są dużo większe. Stąd decyzja o wsparciu się wiedzą i finansowaniem ze strony aniołów biznesu — zaznacza przedsiębiorczy naukowiec, którego firma opracowuje projekty m.in. dla Siemensa, Bayeru czy prestiżowej kliniki przy uniwersytecie Johna Hopkinsa w Baltimore. W tym roku spółka wypracuje nawet kilkanaście milionów złotych przychodów przy dwucyfrowym wzroście. Nie zaspokaja to jej apetytu — stąd nowy plan, aby zacząć produkować urządzenia noszone przez przeciętnego Kowalskiego.

Korona lidera

Na hasło „anioł biznesu” wywoływany do tablicy zostaje m.in. współtwórca Korona Candles, jednego z największych w Europie producentów świec. Krzysztof Jabłoński, prezes Korony, przekonuje, że zastrzyk inwestycyjny w innowacyjną spółkę ma także podtekst synergii. — Neuro Device ma także kompetencje w neuromarketingu, opracował dla nas całą gamę nowych zapachów do świec. Teraz wspieramy spółkę przy kolejnych projektach, gdzie technologia spotyka się z inżynierią — zapowiada Krzysztof Jabłoński.

Paweł Soluch na spotkanie przynosi pęk różnych swoich produktów. Część z nich to bardzo zaawansowana elektronika kupowana przez np. szpitale w kilku egzemplarzach rocznie za kilka-kilkadziesiąt tysięcy euro za sztukę. Do tej grupy należy m.in. kamera pracującą w warunkach rezonansu magnetycznego czy olfaktometr, stymulujący mózg zapachem podczas tego badania. — W dziedzinie rezonansu magnetycznego jesteśmy światowym liderem — twierdzi Soluch. Potwierdza to m.in. Michał Pytel, dyrektor ds. rozwoju biznesu w Siemensie. — To zespół o szerokich kompetencjach i niekonwencjonalnym podejściu do projektu. Mieliśmy dwa projekty związane z rezonansem magnetycznym, których nikt oprócz Neuro Device nie chciał się podjąć. Zakończyły się one sukcesem — zaznacza Pytel.

Pełna pielucha

Mirosław Janowski, adiunkt na uniwersytecie Johna Hopkinsa, jest właśnie — wraz z grupą naukowców z Baltimore — w trakcie komercjalizacji projektu, który opisuje

jako „super-selektywne, dotętnicze podawanie domózgowe przy wspomaganiu rezonansu magnetycznego”. Wkrótce ruszy machina inwestycyjna, Neuro Device ma być konstruktorem z jednego z urządzeń potrzebnych do wdrożenia tej nowatorskiej metody leczenia. — My jesteśmy lekarzami i wiemy, jak metoda działa, ale potrzebujemy kooperacji z firmami inżynierskimi, które zbudują dla nas pewne komponenty według naszych wymagań. Często to dość niszowe terytoria — zaznacza Mirosław Janowski. Choć nisza przynosi realne zyski, to Neuro Device szykuje jednak projekty dla mas, które miałby przeskalować przychody firmy. Jeden z nich to smartwatch mający wykonywać pomiary z elementami EKG. Drugi to dopieluszkowy monitor oddechu dziecka. Tu dostawą liczoną w tysiące sztuk zainteresowany jest jeden z włoskich właścicieli marki z artykułami dla dzieci, mający przychody na poziomie 1,4 mld EUR.

— Testy trwają. My jednego jesteśmy pewni — jeśli ktoś kupi nasz monitor dopieluszkowy, dostanie najlepszy możliwy produkt na świecie — mówi Paweł Soluch.

OKIEM INWESTORA: Stempel jakości z Izraela

ADAM BRONCEL, prezes Poland Ventures

Od lat rozpoznaję rynek poddostawców dla zaawansowanych projektów biomedycznych z Izraela i Stanów Zjednoczonych, tych gotowych wesprzeć innowacyjne firmy w komercjalizacji odważnych projektów. W ten sposób natrafiłem na Neuro Device, moi partnerzy z zagranicy poddali spółkę audytowi. Izraelski kooperant, mający na koncie 90 międzynarodowych patentów, odpowiedział mi, że to „world class company” i że druga taka firma w dziedzinie rezonansu i neurologii znajduje się tylko w Dolinie Krzemowej. Teraz pracujemy więc wspólnie nad prototypem stymulatora do stymulacji nerwu błędnego przy m.in. chorobie Alzheimera. To ma być przełom na masową skalę, który zastąpi mało skuteczną farmakologię.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy