Czytasz dzięki

Polskie pralki zwolniły obroty

opublikowano: 22-03-2020, 22:00

Za kilka dni staną wszystkie fabryki koncernu BSH. Pozostali producenci AGD dezynfekują je i pracują dalej

Zakłady produkcyjne w Łodzi, Wrocławiu i podrzeszowskiej Rogoźnicy nie są wyjątkiem w grupie BSH. Niemiecki koncern, właściciel marek Bosch, Siemens i Gaggenau, zdecydował pod koniec zeszłego tygodnia, że czasowo wstrzyma produkcję nie tylko w polskich, ale także we wszystkich fabrykach w Europie, Turcji i Ameryce Północnej. Na Starym Kontynencie mają stanąć 28 marca na trzy tygodnie. W zależności od rozwoju sytuacji okres zawieszenia produkcji może być skrócony lub wydłużony. Ile postoją zakłady za oceanem oraz w Turcj, na razie nie wiadomo.

Zapotrzebowanie spada, a ryzyko zarażenia koronawirusem rośnie.
Producenci sprzętu AGD zastanawiają się, co robić dalej, ale w tak
nieprzewidywalnych warunkach trudno im cokolwiek zaplanować.
Zobacz więcej

TRUDNO PROGRAMOWAĆ:

Zapotrzebowanie spada, a ryzyko zarażenia koronawirusem rośnie. Producenci sprzętu AGD zastanawiają się, co robić dalej, ale w tak nieprzewidywalnych warunkach trudno im cokolwiek zaplanować. AdobeStock

Jedni wstrzymują…

Wstrzymanie funkcjonowania fabryk BSH może mieć wpływ na pracę także innych części grupy, także tych, które nie są bezpośrednio związane z produkcją, a nawet na spółki zależne w innych krajach. Decyzja — jak argumentuje szefostwo koncernu — wynika z troski o bezpieczeństwo i zdrowie pracowników oraz ze spadku zapotrzebowania na sprzęt gospodarstwa domowego, co ma związek z wprowadzonymi w wielu krajach ograniczeniami funkcjonowania tradycyjnego handlu. BSH informuje jednocześnie, że ma wystarczające zapasy, aby zapewnić odbiorcom dostawę urządzeń. W trzech łódzkich fabryka BSH produkowane są pralki, zmywarki i suszarki do ubrań, w dwóch wrocławskich — piekarniki i lodówki, a w podrzeszowskiej fabryce — mały sprzęt AGD.

We wszystkich pracuje łącznie kilka tysięcy osób. BSH ma też w Polsce centrum usług wspólnych, które pracuje na potrzeby grupy na całym świecie. Świadczy m.in. usługi informatyczne czy księgowe. Kolejne dwie polskie jednostki to Centrum Badań i Rozwoju w Łodzi oraz Centrum Kompetencyjne Digital & E-Commerce. Dariusz Bogacz z firmy BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego mówi, że mimo przerwy w produkcji będą one prawdopodobnie działać dalej. Łącznie w całej Europie BSH ma ponad 40 zakładów, najwięcej w Niemczech, w Hiszpanii, Francji, w Słowenii i w Rosji. W Turcji działają dwie fabryki, a w Stanach Zjednoczonych cztery. Polscy producenci AGD, którzy bardzo dużą część produkcji sprzedają za granicę, mogliby skorzystać na obecnym osłabieniu złotego, jednak teraz na kondycję polskich eksporterów znacznie większy wpływ mogą mieć zupełnie inne czynniki.

— Kluczowa jest skala zamówień od kontrahentów. Na dziś poziom zamówień nie powoduje jeszcze drastycznych zmian skali naszej produkcji w polskich fabrykach — mówi Zygmunt Łopalewski, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Whirlpool Company Polska. Na razie w żadnej z polskich fabryk nie ma znaczących niedoborów komponentów do produkcji.

— Najważniejsze dla nas jest bezpieczeństwo i zdrowie naszych pracowników, dlatego zachowujemy wzmożone środki bezpieczeństwa we wszystkich naszych lokalizacjach — dodaje Zygmunt Łopalewski.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

…drudzy pracują

Co w dobie pandemii zrobi Samsung, który ma fabrykę AGD we Wronkach? Reprezentujący koreańską grupę Olaf Krynicki zapewnia o dbaniu o „ochronę zdrowia i bezpieczeństwa pracowników, partnerów i klientów”. Z naszych informacji wynika, że niektórzy producenci decydują się na przeprowadzenie kompleksowej dezynfekcji fabryk, ale oznacza to tylko jednodniowy przestój w pracy.

Zrobiono to m.in. w zakładach koncernu BSH. Zarząd notowanej na warszawskiej giełdzie Amiki już kilka dni temu oznajmił, że spodziewa się przynajmniej czasowego spadku sprzedaży w tzw. tradycyjnym kanale na europejskim rynku AGD. Choć władze spółki monitorują sytuację, nie są w stanie wiarygodnie określić rzeczywistego wpływu epidemii na działalność firmy i jej wyniki finansowe oraz perspektywy w dłuższym czasie. Z komunikatu wynika jednak, że Amica chce nadal prowadzić produkcję.

Stanęły głównie auta

Dotychczas wstrzymanie produkcji z powodu epidemii koronawirusa zapowiadały przede wszystkim fabryki motoryzacyjne. W zeszłym tygodniu taki plan ogłosił koncern Volkswagen. Jego zakłady w Poznaniu, Swarzędzu i Wrześni mają być zamknięte przez dwa tygodnie. Znacznie ograniczona ma być również produkcja autobusów MAN w fabryce w Starachowicach. Tu powodem jest brak części. Stoi też należąca do Grupy PSA gliwicka fabryka Opla. Przestój zaplanowano na prawie dwa tygodnie. W połowie zeszłego tygodnia przerwano produkcję silników i przekładni w zakładach Toyota Manufacturing Poland w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach na Dolnym Śląsku.

OKIEM BRANŻY

Tym razem rekordu nie będzie

WOJCIECH KONECKI, prezes APPLiA Polska — Związku Pracodawców AGD

W normalnej sytuacji rynkowej gdy jeden producent zatrzymuje swoje fabryki, inni chcą na tym skorzystać. Inne działające w Polsce firmy branży AGD wcale nie muszą więc pójść drogą BSH. Chociaż oczywiście w dzisiejszej sytuacji najważniejszym kryterium nie jest walka konkurencyjna, ale zdrowie i życie pracowników i tym będą się z pewnością kierować zarządy firm. Producenci, tak jak BSH, mają pewne zapasy, które przez pewien czas będą gwarantować ciągłość dostaw do odbiorców. Ten okres może być nawet dość długi, bo zastopowanie tradycyjnego, stacjonarnego handlu nie jest w pełni rekompensowane przez e-commerce. Inna sprawa, że zapotrzebowanie na niektóre sprzęty np. zamrażarki, jest teraz większe, niż było wcześniej. W tym roku polska branża AGD najpewniej nie zdoła poprawić wyniku z 2019 r. Wystarczy jeden tylko miesiąc zastoju na rynku, by wyniki sprzedaży wyraźnie się obniżyły. Oczywiście popyt w naszym sektorze z czasem się odbuduje, ale nie nastąpi to od razu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Czytasz ten ważny tekst za darmo, wesprzyj nas! Zostań subskrybentem już od 7,90 zł /mc przez 3 miesiące

Dołącz