Polskie pranie mocno wiruje

Pierzemy coraz częściej i bardziej specjalistycznie, rynek środków do prania poszerza się o kolejne kategorie, więc także wydatki na nie rosną.

Co nakręca rynek produktów do prania? Poza budżetami marketingowymi producentów to... coraz mniejsze mieszkania, sportowcy, ekologia i wygoda. Dodatkowo poruszenie, na razie medialne, wywołała informacja, że Zygmunt Chajzer, kojarzący się przez lata z Vizirem, po niedawnym rozwiązaniu umowy z producentem rozważa wprowadzenie razem z synem Filipem Chajzerem własnej marki proszków (donosił o tym serwis Press.pl). Ruch w kategorii widać też w statystykach oraz w prognozach. W tych pierwszychwybijają się silnie rosnące kapsułki do prania, w tych drugich — po latach spadków — zmianę trendu odnotowują proszki — podaje firma badawcza Euromonitor International.

Wygodnie i łatwo

W tym roku właśnie na proszki, kapsułki, ale też żele do prania wydamy ponad 1,5 mld zł, prognozują analitycy Euromonitora. Za największą część rynku z wynikiem prawie 948 mln zł odpowiadają proszki, na które wydatki jednak ostatnio spadały. Dlaczego w 2018 r. będzie inaczej?

— To kwestia m.in. lepszego dopracowania produktów — poprawienia trwałości ich zapachu, oferowania dodatkowych właściwości, pozwalających na dłuższe zachowanie intensywnych kolorów naszych ubrań, ale też wzrost dochodów, który po prostu skutkuje większymi zakupami — mówi Victor Henriksson, analityk z firmy Euromonitor International.

A producenci rzeczywiście dwoją się i troją z nowinkami. W ostatnich latach karierę od zera zrobiły kapsułki, również dzięki ogromnym budżetom marketingowym ich producentów. Jeszcze w 2013 r. wydaliśmy na nie 158,6 mln zł, a w tym mamy wydać 224 mln zł więcej. Wygrywają łatwością użycia, ale też tym, że zajmują mało miejsca w łazience, co przy wzroście sprzedaży coraz mniejszych mieszkań również ma znaczenie.

— Wybierając środek do prania, konsumenci coraz częściej kierują się wygodą użycia produktu. Stąd coraz większa popularność kapsułek i żeli do prania — dodaje Karolina Bloch, senior group manager odpowiedzialna za kategorię środków do prania w Henkel Polska.

Do spółki należą marki Persil i E. Od tego roku dzięki wartej 100 mln zł inwestycji żele pod tymi markami koncern produkuje w Raciborzu, wcześniej fabryka zajmowała się wyłącznie proszkami.

Kolejne wejścia

— Świetnie rozwija się także rynek specjalistycznych środków do prania, czyli produktów przeznaczonych do prania tkanin delikatnych, wełnianych czy sportowych, ale także ubrań dziecięcych oraz dla osób o wrażliwej skórze — mówi Karolina Bloch.

Euromonitor International podaje też przykład innych nowinek. Koncern Procter & Gamble, do którego należą m.in. marki Ariel i Vizir, oferuje produkty do prania mające przeciwdziałać starzeniu się ubrań, a więc sprzyjać dłuższemu ich noszeniu, co dodatkowo oznacza troskę o środowisko i przemawia do wyczulonych na ekologiczne aspekty konsumentów. Analitycy Euromonitora International podkreślają, że to właśnie nowe produkty nakręcają sprzedaż i wartość rynku. Liczą się też nowinki technologiczne, takie jak coraz lepsze pralki, z wieloma szybkimi programami do codziennego prania, zaś częstsze pranie oznacza też większe zapotrzebowanie na preparaty do niego.

To wszystko ciągle przyciąga kolejnych graczy. Znany z płynów do naczyń Morning Fresh z portfolio koncernu PZ Cussons rok temu poszerzył markę właśnie o proszki do prania. Pojawił się też tu znany z mydła Biały Jeleń, wprowadzając linię produktów hipoalergicznych, kierowanych do prania ubrań małych dzieci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Polskie pranie mocno wiruje