Polskie start-upy idą w świat

opublikowano: 2016-01-26 22:00

Komentarz prezesa StartUp Hub Poland

KOMENTARZ

MACIEJ SADOWSKI współzałożyciel i prezes StartUp Hub Poland

W tegorocznej edycji Indeksu Bloomberga Polska pojawiła się na 23. miejscu. Pamiętać jednak trzeba, że ranking ten mierzy siedem różnorodnych wskaźników innowacyjności, które łącznie wskazują na ogólny potencjał innowacyjności państw, a nie na sektorowe sukcesy, odnoszone w danej dziedzinie. Jest to raczej ocena sprawności kraju w generowaniu przyszłościowych rozwiązań. Dla gospodarek na dorobku, które przez lata nie były kojarzone z innowacjami, awans w tym corocznym rankingu daje mocny atut w globalnej walce o inwestycje, reputację biznesową, a także talenty inżynieryjne i wytwarzaną przez nie własność intelektualną, dającą ponadprzeciętne zwroty w momencie wprowadzenia na rynek.

Choć Polska nieustannie znajduje się w ogonie dużych gospodarek pod względem wydatków na badania i rozwój, punktuje sporym przyrostem firm technologicznych, w tym spółek notowanych na giełdzie. To dobry znak, bo — czego nie widać jeszcze w rankingach, a co można już zauważyć na rynku — start-upów debiutujących na giełdzie powinno pojawić się w najbliższych latach znacznie więcej. Jeśli ograniczymy odpływ talentów z Polski i zaczniemy zabiegać o najlepsze zespoły naukowe na scenie globalnej, a także zachęcimy naukowców z polskich uczelni do komercjalizowania wynalazków, w najbliższych latach zanotujemy większą aktywność sektora naukowego na rynku (dziś jesteśmy znacznie poniżej średniej).

W rankingu Bloomberga stosunkowo wysoko oceniono nasz dorobek patentowy, w czym Polska notuje poprawę, m.in. dzięki zachęcaniu naukowców do zabezpieczania wyników badań punktami poprawiającymi ocenę okresową ich dorobku. Podobna nagroda powinna być przyznawana za tworzenie przez naukowców spin-offów, czyli start-upów nastawionych na rozwiązywanie konkretnych potrzeb rynkowych. Na niektórych kierunkach mógłby to być wręcz warunek awansu w hierarchii akademickiej.

Konieczne jest też odejście od zachowawczego finansowania nauki i działań B+R z budżetu państwa. Wszyscy chcą pomagać młodym ludziom, szczególnie absolwentom. Najlepszym wsparciem dla tej grupy będą konkurencyjne warunki rozwojowe na uczelniach oraz przygotowanie do tworzenia i pracy w start-upach. Kolejnym punktem powinna być aktywizacja rodzimych i zagranicznych inwestorów do finansowania innowacji poprzez ułatwienia fiskalne i obniżenie ryzyka. To ograniczy zjawisko „eksportowania” z Polski specjalistów, pobudzi natomiast eksport technologii oraz specjalistycznych produktów i usług.

Myśląc o przyszłorocznym rankingu, pamiętajmy, że wytwarzanie innowacyjnych rozwiązań nie oznacza automatycznego spieniężania ich w Polsce czy zysków dla jego gospodarki i obywateli. Wiele wartościowych projektów — i to tych najlepszych — które cechują się potencjałem międzynarodowej ekspansji, owszem, powstaje w Polsce, ale we wczesnej fazie opuszcza kraj, szukając finansowania za granicą. Na świecie wygrywają te państwa, które potencjał innowacyjności potrafią utrzymać u siebie, zachęcając start-upy do rozwoju centrów B+R w kraju, a poza granicami do lokalizowania np. centrów sprzedaży. Krajowe technologie mogą w ten sposób podbijać globalne rynki, a korzyści dla biznesu, fiskusa i rynku pracy są zabezpieczane na rzecz rodzimej gospodarki. © Ⓟ