Pomajda: System IACS będzie gotowy na czas

opublikowano: 2004-02-08 11:47

PAP: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zdąży z budową Zintegrowanego Systemu Kontroli i Zarządzania (IACS) na czas i rolnicy jeszcze w tym roku otrzymają dopłaty bezpośrednie z Unii Europejskiej - zapewniał na konferencji prasowej w sobotę prezes Agencji Wojciech Pomajda.

Gośćmi Agencji był premier Leszek Miller i minister rolnictwa Wojciech Olejniczak, którzy zapoznali się ze stanem przygotowań systemu IACS oraz obejrzeli prezentację działania systemu Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt.

"Jesteśmy w tej chwili po zasadniczych odbiorach systemu informatycznego, część nieinformatyczna już jest gotowa, 314 biur powiatowych funkcjonuje, są one doskonale wyposażone, a pracownicy są przeszkoleni" - powiedział Pomajda.

Prezes poinformował, że ARiMR odebrała zasadnicze moduły systemu dotyczące rejestracji wniosków gospodarstw, naliczania płatności, dokonywanie kontroli administracyjnej oraz przyznanie płatności obszarowej.

Pomajda dodał, że są to podstawowe elementy, które są niezbędne do uzyskania akredytacji do pełnienia funkcji agencji płatniczej oraz do tego, by rolnicy w tym roku uzyskali dopłaty bezpośrednie.

Zaznaczył on, że Agencja przystąpi w najbliższym czasie do testów obciążeniowych, które pokażą, czy system działa sprawnie i może być bez przeszkód wykorzystywany przez struktury regionalne.

Prezes przyznał, że system rejestracji wniosków nie działa jeszcze w biurach powiatowych, ale zapewnił, że zostanie on wdrożony najpóźniej do 23 lutego tego roku, a pracownicy biur w razie konieczności będą pracować całodobowo.

Pomajda przypomniał, że obecnie w Agencji przeprowadzany jest audyt zewnętrzny i zakończony zostanie 16 marca.

Minister Olejniczak zapewnił dziennikarzy, że sygnały płynące z Brukseli są przesadzone. Komisja Europejska podczas ostatniego spotkania z przedstawicielami strony polskiej zgodziła się, że postęp w pracach nad IACS-em jest bardzo duży i nie widzi zagrożenia nie Zdaniem premiera, "trzeba bardzo baczyć na to, jakie sygnały płyną z Brukseli, i trzeba się nimi przejmować. Ale z reguły jest tak, że te sygnały nie są do końca aktualne, bowiem uznają pewien stan sprzed nieraz kilku miesięcy".

Miller zauważył, że nawet kraje, które w UE są od dawna także mają kłopoty z realizacją rozmaitych dyrektyw wspólnotowych. Ponad 130 rozmaitych dyrektyw nie jest realizowane w przynajmniej jednym kraju unijnym, a takie państwa jak Francja i Niemcy nie realizują ponad 50 dyrektyw UE.