Pomnóż swoje pieniądze

Mirosław Konkel
opublikowano: 23-09-2010, 00:00

Cięcia budżetów targowych przynoszą pozorny zysk. Na początku firma cieszy się z uzyskanych oszczędności, ale strata jest długotrwała.

Cięcia budżetów targowych przynoszą pozorny zysk. Na początku firma cieszy się z uzyskanych oszczędności, ale strata jest długotrwała.

— Nierozważne cięcie kosztów marketingu nie jest receptą na kryzys. Kiedy nadejdzie ożywienie, będziesz musiał wydać o wiele więcej pieniędzy, niż zaoszczędziłeś —mówi Philip Kotler, ekonomista, honorowy profesor Katedry Marketingu Międzynarodowego w Kellogg School of Management na Northwestern University (USA).

Słowa Kotlera potwierdza amerykański raport Aleksa Biela, wedle którego firmy nieskąpiące podczas poprzedniego kryzysu pieniędzy na promocję miały zwrot na kapitale rzędu 4,3 proc. Natomiast te, które utrzymały wydatki na poprzednim poziomie — osiągnęły ledwie 0,6 proc. przyrostu. Z kolei przedsiębiorstwa redukujące koszty promocji odnotowały spadek o 0,8 proc.

Profesjonalni wystawcy znają pojęcie kalkulatora targowego, który oparty jest o zasadę relacji kosztów do uzyskanych wartości. Żaden udział w targach nie jest bezcelowy. Obecność na tych imprezach ma wymierne, mierzalne skutki ekonomiczne.

Światowe badania wykazują, że na targi wydaje się średnio około 9 proc. rocznych budżetów marketingowych. Policzono, że te 9 proc. budżetu przynosi korzyść w wysokości 23-proc. wzrostu działalności. Są także korzyści dotąd trudne do wyliczenia, takie jak wartość kontaktów z potencjalnymi klientami, poprawa wizerunku firmy i marki, podkreślenie obecności na rynku, wartość opinii o produkcie, ujawniona zdolność do powiększenia rynku. Udział w targach procentuje najkorzystniej w perspektywie średnio- i długofalowej zgodnie z zasadą rynków finansowych.

Każdego roku w Polsce ponad milion przedsiębiorców i konsumentów osobiście zapoznaje się z najlepszymi produktami i usługami ponad 30 tys. wystawców. Producenci, którzy o tym nie myślą, skazują się na przegraną z bardziej operatywną i świadomą konkurencją.

— Choć bardzo odczuwam kryzys, nie wyobrażam sobie nieobecności na targach motoryzacyjnych — mówi Krzysztof Drywa, producent dywaników samochodowych z Gdańska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy