Pomocne, choć niekonieczne

Monika Niewinowska
opublikowano: 2005-08-08 00:00

Kiedy okazuje się, że nie starcza środków na zrealizowanie projektu, firma szuka innych źródeł jego sfinansowania.

Podstawową usługą bankową, związaną z korzystaniem przez przedsiębiorców z pomocy unijnej, jest kredyt pomostowy.

Okres kredytowania jest powiązany z terminem wypłaty dotacji. W chwili przelania kwoty wsparcia na konto przedsiębiorcy kredyt zostaje automatycznie spłacony.

Zabezpieczeniem kredytów pomostowych jest coraz częściej cesja praw do dotacji. Większość banków oferuje również korzystne oprocentowanie — ze względu na dość niski stopień ryzyka. Unijna dotacja nie jest wypłacana tylko w jednym przypadku — gdy przedsiębiorca nie wywiąże się z warunków umowy, czyli nie zrealizuje planowanego projektu. Sytuacje takie zdarzają się jednak stosunkowo rzadko. W zakończonej już edycji Phare 2000 dotacja nie została wypłacona około 20 proc. firm, których projekty pierwotnie zakwalifikowały się do objęcia wsparciem. Większość z tych przypadków dotyczyła programów doradczych.

Dla wielu przedsiębiorców realizacja projektów — szczególnie inwestycyjnych — jest uzależniona od dostępu do zewnętrznych źródeł finansowania. Z różnych względów wolą oni finansować znaczną część kosztów kredytami bankowymi niż gotówką. Czasem kredyt pomostowy okazuje się więc niewystarczający. Widząc potrzebę rynku, banki przygotowały również ofertę kredytu uzupełniającego. Część nie objętą dotacją również można sfinansować z kredytu bankowego. Dotyczy to zarówno kosztów kwalifikowanych, jak i niekwalifikujących się do objęcia wsparciem. Niektóre projekty mają dość szeroki zakres i dotacja stanowi znacznie mniejszą część kosztów niż dopuszczalne 50 proc.

— Unia finansuje tylko 25 proc. inwestycji, resztę trzeba zapewnić we własnym zakresie. Ponieważ własnych środków aż tyle nie mieliśmy, potrzebny był kredyt. I tu z pomocą przyszedł nam bank, którego klientem jesteśmy od czterech lat. Profesjonalnie i szybko załatwił wszelkie formalności i w momencie rozpatrywania przez unijnych speców wniosków o dotację, pieniąze z linii kredytowej były już na naszym koncie — mówi Henryk P. Bednarek, prezes firmy Polkart.

Kredyt uzupełniający udzielany jest na zasadach komercyjnych. Spłata może być rozłożona na kilka lat — podobnie jak w przypadku standardowych kredytów inwestycyjnych. Większość banków dopuszcza możliwość kredytowania — łącznie, dwoma rodzajami kredytów — nawet do 80 proc. całkowitej wartości projektu.

Oprócz kredytów pomostowych i uzupełniających banki oferują całą gamę usług dodatkowych. Najbardziej popularny jest rachunek projektu — oddzielne konto, na którym odnotowywane są tylko transakcje związane z realizacją dotowanego projektu. To instrument bardzo pomocny w rozliczaniu kosztów dotowanego projektu z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości. Inne narzędzia bankowe, mogące ułatwić życie przedsiębiorcy korzystającemu z dotacji, to akredytywa, gwarancja bankowa czy też zabezpieczenie przed wahaniami kursów walutowych.

Coraz częściej banki starają się pełnić również rolę doradcy ds. funduszy unijnych. Wyszkoleni pod tym kątem pracownicy znajdują się w placówkach praktycznie wszystkich większych banków.

— Pracownicy banku podczas ubiegania się o dotację, służyli nam poradą — nie tylko z zakresu usług bankowych, ale również programów unijnych. Taka postawa była dla nas bardzo miłym zaskoczeniem — wspomina Henryk P. Bednarek.