Pomogą niszowe produkty

Paulina Sztajnert
05-07-2004, 00:00

Rynek funduszy inwestycyjnych zaczyna popadać w marazm. Aby to przerwać, TFI zaproponują fundusze hedgingowe i nieruchomości.

Od kilku miesięcy aktywa funduszy inwestycyjnych stopniowo topnieją. Gwałtowny napływ oszczędności do towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI), z jakim jeszcze do niedawna mieliśmy do czynienia, został wyhamowany.

— W tej chwili nie ma grupy funduszy, która wyraźnie by wygrywała. I to powoduje coraz bardziej sceptyczne decyzje lokacyjne. Pomysłem, do którego coraz więcej funduszy będzie się uciekać, jest stworzenie produktów niezależnych od rynku zarówno akcji, jak i obligacji — mówi Marek Przybylski, prezes Commercial Union TFI.

Oferta z perspektywą

Dobrym przykładem są fundusze nieruchomości. TFI próbowały wkroczyć na ten rynek już od dłuższego czasu, ale dopiero trzecia próba podjęta przez BZ WBK AIB TFI (wcześniej próbowały Skarbiec TFI oraz ówczesny CA IB TFI, obecnie BPH TFI) zakończyła się powodzeniem. Chętni do powtórzenia tego sukcesu już ustawiają się w kolejce. W Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na rychłą akceptację oczekuje statut funduszu nieruchomości zaproponowany przez Skarbiec TFI. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, oferta powinna pojawić się we wrześniu. Pod koniec roku natomiast inwestycje w nieruchomości zaproponuje prawdopodobnie BPH TFI.

— Dobre czasy dla takich inwestycji są wciąż przed nami. Na razie jednak brak jest dobrych nieruchomości. Nasz rynek dopiero się rozwija. Z czasem jednak, wraz z rozwojem gospodarki, będzie ich przybywać. Wtedy atrakcyjne mogą okazać się nie tylko biurowce i centra handlowe, ale także powierzchnie magazynowe — zapewnia Anna Starczewska, starszy analityk rynku nieruchomości w CB Richard Ellis.

Co prawda nieruchomości są inwestycją raczej bezpieczną, ale niestety długoterminową.

— Fundusze tego typu zakładają 10-12-proc. stopę zwrotu, ale zmuszeni jesteśmy zamrozić kapitał na dość długi czas. Przy rosnących stopach procentowych w niedługim czasie banki w stanie będą zaoferować podobne warunki, ale inwestycje będą płynniejsze — mówi Sebastian Buczek, wiceprezes ING TFI.

Czas na hedging

Inną nowością, która ma skusić klientów, mają być także fundusze hedgingowe (stosujące ryzykowną politykę inwestycyjną, często wykorzystujące instrumenty pochodne w celu zabezpieczenia, arbitrażu lub spekulacji). Tego rodzaju instrument chce zaproponować w trzecim kwartale CU TFI.

— Będzie to fundusz zarządzany na tyle aktywnie, żeby bez względu na sytuację na rynku przynieść spore zyski. Chcielibyśmy pozyskać dzięki temu funduszowi kilkaset milionów złotych — mówi Marek Przybylski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pomogą niszowe produkty