Prawnicy muszą sobie radzić na coraz bardziej konkurencyjnym rynku — osób z dyplomem z roku na rok przybywa coraz więcej, Polacy nie mają w zwyczaju korzystać z usług prawnych, a biznesowi kryzys każe uważać na portfele.
![Prawnicy to często dobrzy specjaliści, ale brakuje im biznesowego podejścia. — Chcemy pokazywać im sposoby na zwiększenie efektywności pracy za pomocą systemów, procedur, optymalizacji, rozwiązań informatycznych czy zarządzania wiedzą — mówi Beata Niemczuk, partner w The Storm. [FOT. ARC] Prawnicy to często dobrzy specjaliści, ale brakuje im biznesowego podejścia. — Chcemy pokazywać im sposoby na zwiększenie efektywności pracy za pomocą systemów, procedur, optymalizacji, rozwiązań informatycznych czy zarządzania wiedzą — mówi Beata Niemczuk, partner w The Storm. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/c3afd080-df77-4b5e-a0df-287bb48e8c02/4221fb0b-7dfa-52aa-96c4-b6f8ffc70b89_w_830.jpg)
Potrzebna nisza
W tych warunkach trzeba dobrego pomysłu, żeby przetrwać — szczególnie dla młodych prawników, którzy jeszcze nie wyrobili sobie pozycji. Szansą jest znalezienie nowej, niezagospodarowanej niszy i skutecznego sposobu dotarcia do klientów. Nacisk na większą specjalizację w mało eksploatowanych dotychczas dziedzinach już jest zauważalny.
— Prawnicy zajmują się obecnie obszarami, o których jeszcze kilka lat temu w ogóle nie myśleli albo myśleli bardzo niechętnie. Dotyczy to np. prawa administracyjnego, zamówień publicznych, doradztwa prawnego w zakresie dotacji unijnych, ochrony środowiska, planowania przestrzennego — zauważa Rafał Dębowski, członek Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA).
— Coraz częściej mówi się także o nowych zawodach prawniczych, które mogą się pojawić, takich jak inżynier wiedzy prawniczej, analityk od procesów prawnych czy menedżer rynku prawnego — mówi Beata Niemczuk, partner w The Storm.
Niestety nie każdy prawnik jest tak zaradny jak Agnieszka Orłowska, partner kancelarii Orłowska i Wspólnicy, która wprowadziła na polski rynek nową dziedzinę — prawo mody, i skutecznie działa w tym zakresie. Wręcz przeciwnie — prawnicy to często dobrzy specjaliści, ale równie często brakuje im biznesowego podejścia. Nie przygotowują ich do tego studia.
— To, czego najczęściej brakuje młodym adeptom prawa, to praktyczna wiedza o tym, jak prowadzić swoją działalność i jak dostarczać klientom usługę doradczą. Widzę tu ogromne braki w sposobie realizacji postuniwersyteckiej edukacji prawniczej. Myślę, że warto, żeby młodzi prawnicy, szczególnie odbywający aplikacje, przyswajali umiejętności odnoszące się do praktyki wykonywania zawodu, a nie tylko techniczną wiedzę — twierdzi Waldemar Koper, prezes Polskiego Stowarzyszenia Prawników Przedsiębiorstw i dyrektor ds. prawnych w Kompanii Piwowarskiej.
Chętnych nie brakuje
Zauważywszy te braki w umiejętnościach przedstawicieli prawa, Beata Niemczuk i Marcin Wystrychowski postanowili wystartować z The Storm — firmą doradczą, skierowaną do rynku prawnego. Oboje mają co najmniej kilkuletnie doświadczenie zawodowe m.in. w kancelariach prawnych.
— Współpracujemy z wieloma prawnikami od lat, więc jesteśmy w stanie w krótkim czasie ocenić, co stanowi dla nich największe wyzwanie w kontekście działalności biznesowej. Uczestniczyliśmy w realizacji różnych projektów strategicznych, zarządczych, operacyjnych i optymalizacyjnych w kancelariach polskich i sieciowych — zapewnia Beata Niemczuk.
The Storm będzie podpowiadać głównie strategicznie — jakie kierunki rozwoju powinny obierać kancelarie, żeby docierać do nowych klientów, i w które specjalizacje prawne i sektory warto zainwestować.
— Chcemy też pokazywać klientom sposoby na zwiększenie efektywności pracy, czy to za pomocą systemów, procedur, optymalizacji, rozwiązań informatycznych, czy zarządzania wiedzą. Doradzamy ponadto przy projektach dotyczących fuzji i podziału kancelarii prawnych — tłumaczy Beata Niemczuk.
Jej zdaniem, wyspecjalizowanych doradców dla branży prawnej u nas brakuje.
— Są oczywiście klasyczne firmy konsultingowe polskie i zagraniczne, ale ich podstawowym biznesem nie jest doradztwo dla sektora prawnego — mówi Beata Niemczuk..
A ten ma swoją specyfikę. Żeby pomóc jego przedstawicielom, trzeba znać i rozumiećpostawy i mentalność tej grupy zawodowej. Firma działa dopiero dwa miesiące, ale już dostrzega, że kancelarie chcą rozmawiać o nowych perspektywach swojego biznesu. Również takie, które działają ładnych parę lat.
— Mamy klientów, którzy po 15 latach działalności chcą redefiniować się biznesowo na nowo — w zakresie strategii rozwoju, zarządzania i uplasowania się w konkretnej niszy rynkowej — twierdzi Beata Niemczuk. Cena? Adekwatna do wartości doradztwa. — Często w rozmowach porównujemy stawki, jakie płacą klienci prawnikom za doradztwo, do naszego wsparcia, które ma równie krytyczną wartość dla kancelarii, więc te stawki mogą być porównywalne — mówi przedstawicielka The Storm.
Uda się
W kontekście problemów, z jakimi zmaga się obecnie rynek prawniczy, takie doradztwo ma szansę na sukces.
— Jest sporo firm, które specjalizują się w marketingu prawniczym. Jednak podmioty, które oprócz tego będą zwracać uwagę na nowe obszary i perspektywy, uświadamiać i szkolić kancelarie w zakresie nowych kierunków rozwoju, jak najbardziej mają szansę zaistnieć — uważa Rafał Dębowski.