Dwie firmy złożyły projekty zagospodarowania 74 ha w Kołobrzegu. Obie proponują budowę miasteczka za około 130 mln EUR.
Tereny po radzieckiej bazie wojskowej w Kołobrzegu zainteresowały dwóch inwestorów. Oferty zagospodarowania 74 ha przedstawiły holenderska Realvisie oraz hiszpańska Euro Terra. Na gruntach po bazie mogłoby powstać miasteczko o podwyższonym standardzie, wzbogacone o tereny rekreacyjne.
Wielki świat nad morzem
— Wersja hiszpańska zakłada zbudowanie dwóch dwudziestopiętrowych apartamentowców i osiedla rezydencji turystycznych. Powstać miałyby też hotele, centrum kongresowe, infrastruktura sportowa, muszla koncertowa i kościół. W planach jest też lądowisko dla helikopterów. Całość za 127 mln EUR (501,7 mln zł) — mówi Piotr Pasikowski, rzecznik Urzędu Miasta w Kołobrzegu.
Holendrzy stawiają na niższą zabudowę szeregową, centrum handlowe i adaptację hangarów na obiekty sportowe. W ich projekcie jest także miejsce na pole golfowe, otwarte baseny i — podobnie jak u konkurentów — na lądowisko dla helikopterów.
— Ustalamy grono inwestorów, którzy sfinansowaliby przedsięwzięcie. Na realizację projektu chcemy zapewnić sobie 100- -130 mln EUR (395-513,5 mln zł) — mówi Bert de Bruin, rzecznik Realvisie.
Docelowy klient przedsięwzięcia jest bardzo konkretnie określony.
— Miasteczko ma być przeznaczone dla osób pracujących za granicą, które mimo wszystko chcą mieć własny dom w Polsce — tłumaczy Piotr Pasikowski.
Nie ma pośpiechu
Miasto chce uzyskać za teren około 30 mln zł. Nieruchomości jednak nie mają planu zagospodarowania przestrzennego.
— Jeśli jedna z firm zdecydowałby się nie czekać na plan, to sprzedaż mogłaby nastąpić jeszcze w 2005 r. Jeśli nie, wszystko przedłuży się do przyszłego roku — mówi Piotr Pasikowski.
Samo miasto nie zamierza spieszyć się z wyborem inwestora.
— Z decyzją poczekamy jeszcze kilka tygodni. Być może pojawi się jeszcze jakaś inna interesująca oferta — podsumowuje Piotr Pasikowski.