Pomysłowość opłaca się gminom

opublikowano: 19-09-2014, 00:00

Samorządy: Dotacje na ekoinwestycje są ograniczone. Dostają je zwykle te gminy, które zgłaszają najciekawsze projekty

Potrzeby samorządów związane z inwestycjami proekologicznymi zawsze były duże. W nadchodzącej perspektywie finansowej Unii Europejskiej to się nie zmieni. Tak przynajmniej uważa Agnieszka Kwiatkowska- Murzyn, właścicielka Pracowni Inżynierskiej Analiz Wykonalności Inwestycji Euro- Project. Jedynie struktura tych potrzeb — zdaniem ekspertki — będzie nieco inna, co wynika z już zrealizowanych działań. Przykład? Zapewne zmniejszy się liczba projektów kanalizacyjnych.

: Termomodernizacja budynków, wymiana oświetlenia ulicznego na energooszczędne, instalacje OZE czy wytwarzanie energii z odpadów — takich inwestycji ekologicznych w gminach będzie najwięcej — mówi Agnieszka Kwiatkowska- Murzyn, właścicielka Pracowni Inżynierskiej Analiz Wykonalności Inwestycji Euro-Project.
Zobacz więcej

W NOWEJ PERSPEKTYWIE

: Termomodernizacja budynków, wymiana oświetlenia ulicznego na energooszczędne, instalacje OZE czy wytwarzanie energii z odpadów — takich inwestycji ekologicznych w gminach będzie najwięcej — mówi Agnieszka Kwiatkowska- Murzyn, właścicielka Pracowni Inżynierskiej Analiz Wykonalności Inwestycji Euro-Project. [FOT. BLOOMBERG, ARC]

Z powodu wysokiego poziomu ogólnego zadłużenia sektora publicznego, który sięga już niemal 57 proc. przy ustawowym limicie 60 proc., specjalistka przewiduje, że popularniejsze będą przedsięwzięcia rozwiązujące jednocześnie dwa problemy. Pierwszy to wysokie koszty bieżące samorządów zmniejszające nadwyżkę operacyjną. Drugim jest zanieczyszczenie środowiska będące skutkiem ubocznym działalności związanej z zaspokajaniem potrzeb publicznych.

— Do takich inwestycji należą niewątpliwie te związane z efektywnością energetyczną, czyli m.in. z termomodernizacją budynków, wymianą oświetlenia ulicznego na energooszczędne, instalacjami OZE czy wytwarzaniem energii z odpadów — wymienia Agnieszka Kwiatkowska- -Murzyn.

Trzeba mieć pomysł

Pieniądze na ekoinwestycje można pozyskać przede wszystkim z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i funduszy unijnych, przekazywanych w programach regionalnych i krajowych. Ze wszystkich tych źródeł korzysta gmina Kłodzko na Dolnym Śląsku, kierowana przez Stanisława Lągawę.

Jak podkreśla wójt, gdyby nie zewnętrzne finansowanie, jego samorządu nie byłoby stać na budowę sieci wodno-kanalizacyjnej, montaż energooszczędnego oświetlenia czy instalację lamp solarnych. — Jeśli w danym programie wsparcia nie ma dość pieniędzy albo nie jesteśmy w stanie spełnić określonych wymogów, natychmiast rozglądamy się za innym — i składamy wniosek. Wszelkie ograniczenia finansowe i formalne są wyzwaniem dla naszej pomysłowości. Połączona z cierpliwością kreatywność zawsze przynosi pożądany efekt — podkreśla Stanisław Lągawa.

Marzy mu się, by jak najwięcej gospodarstw w jego gminie produkowało energię ze źródeł odnawialnych. Ale to pieśń przyszłości. Na razie musi się skupić na bardziej prozaicznych działaniach, jak termoizolacja obiektów publicznych. Cel może mniej ambitny, choć i tak bardzo ważny.

— To w budynkach kryje się największy potencjał oszczędności energii w Polsce. Ich energetyczna modernizacja przyniosłaby właścicielom i zarządcom znaczne oszczędności — przekonuje Przemysław Kalinka, ekspert ds. funduszy unijnych Polskiej Zielonej Sieci.

Tak czy owak, samorządy nie powinny się obawiać, że nie dostaną dofinansowania, bo planowane przez nie przedsięwzięcie wydaje się bardziej oryginalne i wymagające. Jest dokładnie na odwrót: w konkursach wygrywają zwykle najciekawsze projekty — przekonują eksperci.

Czas na PPP

Właścicielka pracowni Euro-Project potwierdza, że programy pomocowe różnią się kryteriami dostępu — ogólnymi i ekologicznymi, a także poziomem wsparcia, co powoduje, że istotnym działaniem jest wyszukanie programu, w którym projekt ma szanse na dofinansowanie na jak najwyższym poziomie. Jednocześnie uświadamia, że nie wszystkie programy mają w tym zakresie ofertę dla samorządów. Jako przykład podaje Regionalny Program Operacyjny (RPO) województwa lubuskiego, który zakłada dofinansowanie projektów termomodernizacyjnych, ale tylko o znaczeniu regionalnym, odsyłając pozostałych beneficjentów do źródeł krajowych.

— Problem w tym, że konkurencja w takich konkursach jest na ogół tak duża, że szanse na dotację maleją. Potrzeba zatem alternatywnych źródeł wsparcia. Jednym z niekonwencjonalnych instrumentów finansowania inwestycji publicznych z dziedziny efektywności energetycznej, który dodatkowo można połączyć z funduszami unijnymi, jest PPP, czyli partnerstwo publiczno-prywatne — tłumaczy Agnieszka Kwiatkowska-Murzyn.

Przewiduje, że popularność projektów hybrydowych w efektywności energetycznej będzie rosła. Zwłaszcza że w nowej perspektywie finansowej programy pomocowe sprzyjają łączeniu PPP z dotacją unijną. Przy dobrze dobranym zakresie spłaca się z oszczędności. Nieocenione jest także biznesowe podejście partnera, który odpowiada za rezultaty energetyczne. Dlatego już teraz samorządy korzystają coraz odważniej z tej możliwości. W całym kraju zainicjowano około dziesięciu tego typu projektów, głównie dotyczących termomodernizacji i oświetlenia ulicznego.

— To, czy samorządy będą nadal korzystały z tych możliwości, będzie zależało jednak od tego, jak szybko rozwinie się rynek wykonawców zdolnych nie tylko do zaprojektowania i zrealizowania zadania, lecz także do wniesienia finansowania oraz zarządzania wytworzoną infrastrukturą — wskazuje Agnieszka Kwiatkowska-Murzyn.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu