Ponad miliard trafi na inteligentny transport

Pierwsze wdrożenia idą miastom jak po grudzie. Na szczęście doświadczenia zaprocentują w nowej perspektywie UE

Jak rozładować korki, podać przewidywany czas dojazdu, pomóc znaleźć wolne miejsce parkingowe i nie dopuścić do wjazdu na miejskie drogi przeładowanych pojazdów? Receptą na bolączki kierowców i samorządowców będą inteligentne systemy transportowe (ITS). W nowej perspektywie finansowej UE dużo będzie się w tej materii działo. Firma Agrotec Polska na zlecenie resortu transportu przeprowadziła ankietę i na jej podstawie przygotowała raport dotyczący planowanych inwestycji samorządów z zakresu ITS.

„W latach 2014-2020 26 respondentów planuje realizację 33 projektów wartych ok. 1,1 — 1,2 mld zł netto” — oszacowali eksperci Agroteku. — To minimalna kwota. Spodziewamy się, że faktyczne inwestycje będą jeszcze większe — mówi Marek Cywiński, dyrektor Kapsch Telematic Services, dostawcy tego typu systemów.

Unijny priorytet

Część ankietowanych przez Agrotec samorządów deklaruje realizację konkretnych inwestycji ITS, ale nie podaje kwot, które mogą podnieść wartość szacunków. Przykładem jest Kraków, który nie informuje o kosztach przedsięwzięć. Zakres prac jest jednak szeroki. Miasto zamierza zbudować systemy: automatycznego rozpoznania tablic rejestracyjnych (ARTR), monitoringu wizyjnego CCTV, obszarowego sterowania sygnalizacją świetlną, informacji o wolnych miejscach parkingowych, rejestracji pojazdów przeciążonych oraz sterowania i zarządzania ruchem za pomocą znaków i tablic zmiennej treści. Do tego powstanie Centrum Zarządzania, Sterowania i Monitorowania Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Największy wartościowo projekt, szacowany na 300 mln zł, planuje Aglomeracja Lubuska, której samorządowcy chcą zbudować system monitoringu wizyjnego CCTV oraz informacji o przewidywanym czasie dojazdu do celu. — W nowej perspektywie unijnej na miejski transport będą przeznaczone znaczne fundusze, dlatego też samorządy przygotowują się m.in. do realizacji projektów ITS — mówi Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. — Przyjazna środowisku miejska infrastruktura transportowa będzie jednymz priorytetów — dodaje Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.

Nawet 500 dni poślizgu

Eksperci pracujący na zlecenie resortu transportu podkreślają jednak, że prognozowane przez miasta inwestycje są na razie na słabym poziomie zaawansowania (zazwyczaj w sferze prac koncepcyjnych). Z raportu wynika też, że realizacja kontraktów związanych z ITS obecnie idzie jak po grudzie. Agrotec przeanalizował 14 miejskich projektów za 612 mln zł, wykonywanych w ramach unijnego konkursu. Z analizy wynika, że samorządy miały sporo problemów z przygotowaniem dokumentacji. W efekcie od złożenia wniosku w Centrum Unijnych Projektów Transportowych, jego ocena, zamiast trwać 70 dni, zajmowała średnio prawie 200. Kiedy już samorządy podpisały umowy o unijne dofinansowanie, zaczynały szukać wykonawców. Trwało to dosyć długo.

„Procedura udzielania zamówienia na wyłonienie wykonawcy ITS w niektórych projektach była długotrwała — nawet ponad 400 dni” — czytamy w raporcie. Wykonawcy zadawali setki pytań oraz skarżyli wyniki przetargów. Kiedy wreszcie udawało się miastu wybrać wykonawcę, okazywało się, że np. opóźnił się remont drogi, na której miał być montowany ITS. To zaś powodowało kolejny poślizg. W efekcie większość inwestycji spóźniła się już na starcie — rekordziści nawet o 500 dni. W przypadku kilku projektów eksperci zalecają więc szczególny monitoring, bo opóźnienia w realizacji mogą oznaczać korektę unijnego finansowania.

— Tak było, ale sytuacja znacznie się poprawiła. Specyfikacje przetargowe, które otrzymujemy, są na wysokim poziomie — podkreśla Marek Cywiński.

— Samorządy przeszły trudną lekcję wdrożenia projektów unijnych w różnych dziedzinach gospodarki i doświadczenia zaprocentują przy realizacji inwestycji w nowej perspektywie, także tych związanych z ITS — uspokaja Marek Wójcik. Na samorządowe projekty zęby ostrzy sobie Energopol Południe (zawarł sojusz z Kapschem) oraz PKP Informatyka.

— Chcemy wejść w ITS związane z informacją dla pasażera, systemami sprzedaży biletów, urządzeniami poboru opłat oraz pozycjonowaniem pojazdów. Średni koszt wdrożenia inteligentnego systemu transportowego w jednym mieście to 60-80 mln zł, w największych aglomeracjach wynoszą około 100 mln zł. Jest o co walczyć — podsumowuje Łukasz Grzesło, członek zarządu ds. handlowych PKP Informatyka.

500 mln zł To szacunkowa wartość budowy Krajowego Systemu Zarządzania Ruchem, który obejmie 3,9 tys. km dróg. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada ogłoszenie przetargu w III kwartale tego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ponad miliard trafi na inteligentny transport