Poparcie dla Marka Belki umocniło złotego

Krzysztof Rup, Filip Mazurek
24-06-2004, 00:00

W pierwszych godzinach środowej sesji złoty kontynuował zwyżki z wtorku. Cena dolara spadła do 3,7570 zł, natomiast euro w okolice 4,5650 zł. Inwestorzy z optymizmem oczekują czwartkowego głosowania nad wotum zaufania dla premiera Marka Belki oraz przyszłotygodniowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie zacieśnienia polityki pieniężnej.

Nastrój na rynku pogorszył się dopiero po publikacji najnowszych danych GUS. O godz. 10.00 okazało się, że sprzedaż detaliczna w maju była dużo niższa, niż spodziewali się analitycy. Natychmiast pojawiły się komentarze, że presja inflacyjna w Polsce nie jest aż tak duża, jak mogło się wydawać po publikacji ostatnich danych o inflacji. Nasiliły się spekulacje, że Rada Polityki Pieniężnej może odłożyć decyzję o podwyżce stóp do przyszłego posiedzenia, by lepiej ocenić sytuację. Złotemu nie była w stanie pomóc informacja o spadku stopy bezrobocia z 20 proc. w kwietniu do 19,6 proc. w maju. Notowania dolara wzrosły do 3,7910 zł, do czego obok danych z kraju przyczyniły się spadki kursu EUR/USD. Notowania euro wróciły w okolice 4,58 zł.

Złoty rozpoczął mozolne odrabianie strat po wypowiedziach premiera Marka Belki i Marka Borowskiego, lidera Socjaldemokracji Polskiej, przesądzających o sukcesie obecnego gabinetu w czwartkowym głosowaniu nad wotum zaufania. Kurs dolara sięgnął 3,77 zł. W stosunku do euro złoty odrobił poniesione przed południem straty z nawiązką. Kurs EUR/PLN zniżkował w okolice 4,5610. O godz. 15.30 dolar wyceniany był na 3,7765 zł, a euro na 4,5685 zł (odchylenie: –1,66 proc.). Wydaje się, że korekta notowań na rynku EUR/PLN zakończyła się w okolicach 4,6050, a złoty ma ochotę na dalsze wzrosty. Najbliższym poziomem wsparcia dla notowań powinien być 4,5370. Z kolei kurs dolara może w najbliższym czasie skierować się ponownie w rejony 3,72 zł.

Środowy handel na rynku międzynarodowym rozpoczął się od wzrostów euro do poziomu 1,2192 USD, najwyższego od 9 czerwca. W ostatnim czasie nie opublikowano żadnych ważnych informacji, więc inwestorzy skupili się na długoterminowych czynnikach: dużym deficycie handlowym USA i deficycie obrotów bieżących. Osłabiło to amerykańską walutę. Nerwowość na rynku wprowadziło zabicie przez terrorystów koreańskiego tłumacza i pogróżki o zabiciu tymczasowego premiera Iraku Iyad Allawiego.

Kolejne godziny notowań odwróciły trend. Kurs euro zaczął zniżkować do 1,2069 USD, aby następnie oscylować w okolicach 1,2085 USD. Dolar odrabiał straty dzięki spekulacjom o wysokości podwyżek stóp procentowych w USA, jaką może wprowadzić Rezerwa Federalna. O godz. 15.30 euro wyceniane było na 1,2098 USD. Kurs euro powinien oscylować na poziomie 1,20–1,22 USD aż do ostatnich dni czerwca, kiedy Fed zdecyduje, co zrobić ze stopami procentowymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Rup, Filip Mazurek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Poparcie dla Marka Belki umocniło złotego