Popchnięcie kostek domina

opublikowano: 05-02-2014, 00:00

Właśnie upływa ćwierć wieku od wydarzenia, które popchnęło kostki domina — Okrągłego Stołu.

Pierwszy tegoroczny numer „PB” poświęciliśmy sukcesom i porażkom 25-lecia polskich przemian. Kalendarz 2014 nasycony jest punktami srebrnego jubileuszu od początku do końca — 1 stycznia 1989 r. weszła w życie ustawa o działalności gospodarczej autorstwa Mieczysława Wilczka, najlepszy spadek po ekipie gaszącej światło PRL, a 28 grudnia 1989 r. tzw. Sejm kontraktowy w anormalnym tempie ukończył prace nad szokową terapią finansów publicznych, czyli ustawami Leszka Balcerowicza, które weszły w życie o północy w sylwestra 1989/90.

Między owymi słupami milowymi przemian gospodarczych zmienił się w 1989 r. ustrój. Właśnie upływa ćwierć wieku od wydarzenia, które popchnęło kostki domina — Okrągłego Stołu. Rocznica inauguracji przypada 6 lutego, ale odnoszę się do niej już w wigilię ze względu na osobiste wspomnienie z 5 lutego 1989 r. Była to niedziela, w słynnym kościele św. Brygidy w Gdańsku zebrała się czołówka Solidarności dla ustalenia strategii. Atmosfera panowała taka, jak pewnie w katedrze krakowskiej w 1410 r. przed wyprawą Władysława Jagiełły na Grunwald. Wódz Lech Wałęsa namaszczony został przez księdza Henryka Jankowskiego słowami: „I niech pan pamięta — kto komunistom zaufał, ten zginął”.

Przywołuję epizod z Brygidy dla zilustrowania ówczesnej atmosfery. Według stanu myślenia z 6 lutego 1989 r. tzw. strona rządowo-koalicyjna, czyli PZPR z wasalami, nigdy, przenigdy, nie wyobrażała sobie oddania władzy. Z wielką niepewnością podchodziła do Okrągłego Stołu również tzw. strona solidarnościowo-opozycyjna, która zresztą nie była w pełni reprezentatywna. W debatach aktywnie uczestniczyło trzech późniejszych prezydentów RP — Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński — ale na przykład Bronisław Komorowski był ostrym przeciwnikiem kumania się z komuną. Stół wychował czterech premierów (Tadeusz Mazowiecki, Leszek Miller, Jan Olszewski, Jarosław Kaczyński) oraz blisko setkę marszałków, wicemarszałków, wicepremierów, ministrów i wiceministrów.

Okrągły mebel był symbolem oraz fasadą sesji plenarnych. Realne decyzje wykuwały się przez dwa miesiące, do 5 kwietnia, przy stołach prostokątnych. Zespół ds. reform politycznych uzgodnił kontraktowe wybory do Sejmu i całkowicie wolne do odtworzonego Senatu, a także odtworzenie urzędu prezydenta. Zespół ds. pluralizmu związkowego uzgodnił zmianę prawa, umożliwiającą ponowną rejestrację Solidarności oraz najróżniejszych, naprawdę już wolnych stowarzyszeń. Zdecydowanie najsłabszy był dorobek zespołu ds. gospodarki i polityki społecznej, w którym dominowali urzędnicy i związkowcy, a ówczesny świat biznesu zaznaczył się śladowo i zastępczo, obecnością jedynie kilku ekonomistów i publicystów. „Stanowisko w sprawie polityki społecznej i gospodarczej oraz reform systemowych” skonstruowane zostało na podobieństwo bełkotliwych uchwał KC PZPR i ograniczało się do ulepszania realnego socjalizmu. Prawdziwa gospodarka rynkowa nie mieściła się jeszcze w głowach po żadnej stronie. Ale to właśnie Okrągły Stół bezwiednie popchnął tytułowe kostki również w tej sferze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu