Wczoraj ruszył nabór wniosków w długo oczekiwanym programie finansowania badań łupkowych. Program Blue Gas, prowadzony przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) oraz Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP), ma do zaoferowania aż 500 mln zł.
— To poważne pieniądze. Na pewno będziemy się o nie ubiegać — mówi Sławomir Hinc, wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Gazowy gigant ma misję — prowadzi szeroko zakrojony program poszukiwania gazu i ropy z łupków, korzystając ze wsparcia partnerów — spółek, podobnie jak on sam, kontrolowanych przez skarb państwa — PGE, KGHM, Enei, Tauronu i Lotosu.
— Na razie trudno określić, jakie projekty badawcze zgłosimy w konkursie. Oczywiste jest jednak, że jesteśmy zainteresowani rozwijaniem zawansowanych technologii w tym sektorze — dodaje Sławomir Hinc. Do worka z pieniędzmi chcą też zajrzeć mniejsi gracze, choćby amerykański United Oilfield Services, specjalizujący się w usługach związanych z poszukiwaniem i udostępnianiem złóż gazu i ropy.
— Zamierzamy wystartować po te pieniądze. Już prowadzimy w tej sprawie rozmowy z jednostkami naukowymi — zapewnia Cezary Filipowicz, dyrektor ds. rozwoju w United Oilfield Services.
NCBR i ARP nie zaoferują całej sumy od razu.
— W pierwszym etapie rozdysponujemy połowę tej kwoty, a drugą połowę — w przyszłym roku — zapowiada Roma Sarzyńska, rzeczniczka ARP. Plan zakłada jednak, że drugie tyle dołoży przemysł zainteresowanego wykorzystaniem wyników badań (w formie wkładu własnego w budżetach projektów). Łączny budżet na badania wyniesie zatem 1 mld zł.
— Chodzi o to, by udoskonalić obecnie stosowane rozwiązania, ale także umożliwić rodzimym jednostkom naukowym i przedsiębiorstwom energetycznym dogonienie światowych liderów w tej branży — mówi Krzysztof Kurzydłowski, dyrektor NCBR.