Poprawka zaliczona. Z pokaźną premią

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-05-19 00:00

Znacznie lepiej niż przed rokiem wypadł Computerland w I kwartale 2004 r. Sześciokrotnie pomnożył zysk netto. Co dalej?

Wzrost przychodów o niemal 50 proc., zysk netto 3,2 mln zł, zysk operacyjny w granicach 8,5 mln zł — wyniki grupy Computerlandu (CL), drugiego w polsce integratora IT, znów okazały się lepsze od oczekiwań rynku.

Spółka bardzo szybko poradziła sobie z problemami z pierwszej połowy 2003 r. i od ubiegłorocznych wakacji systematycznie poprawia wskaźniki. Jej największym chlebodawcą jest sektor bankowy, który dostarcza CL 40 proc. przychodów, ale integrator całkiem nieźle radził sobie także w sektorze publicznym (22 proc.), energetyce i telekomunikacji. Te dwie ostatnie branże w całym roku powinny CL przynieść ponad 200 mln zł.

— Lepiej, niż planowaliśmy, radził sobie w I kwartale także sektor przemysłowy. Kompletnie leży natomiast sektor zdrowia — mówi Tomasz Sielicki, prezes CL.

Sześć filarów

Spółka nie podaje prognoz na cały rok, ale wyniki mają być takie, by „akcje stały wyżej”. CL wskazał sześć filarów, na których chce rosnąć: offset, kontrakty finansowane z funduszy UE, outsourcing, eksport i... wzrost gospodarczy.

— Lepsza kondycja firm oraz wejście do UE powinny przenieść się na wzrost wydatków na informatykę — wyjaśnia Tomasz Sielicki.

CL liczy na eksport. Nie będzie otwierać spółek zagranicznych, ale działać poprzez partnerów. Nie wyklucza mocniejszego zaangażowania się w Rosji, gdzie ma spółkę zależną CSBI. Będzie też szukać kontraktów na Bliskim Wschodzie.

Offset i outsourcing

CL wyraził nadzieję na zakończenie negocjacji w sprawie uruchomienia projektów offsetowych (towarzyszących zakupowi samolotów dla wojska). Wszystkie — Tetra (łączność dla służb mundurowych), zarządzania kryzysowego C2 i RUM (rejestr medyczny) — warte są 4 mld zł. CL współpracuje przy nich z Prokomem.

— Trudno mówić o terminach, ale liczymy, że ten temat w końcu ruszy — mówi Tomasz Sielicki.

W tym roku przygotowania do offsetu będą kosztować CL 5 mln zł. Znacznie więcej spółka będzie musiała wydać (ale też znacznie więcej może zarobić), jeśli spełnią się jej nadzieje na rozwój outsourcingu w bankach. Outsourcing polega na przejęciu od klienta zasobów informatycznych, a potem pobieraniu opłat za usługi. Dotąd banki patrzyły na to niechętnie, ale ostatnio przemawiają do nich tendencje światowe.