Poprotestujmy, potem poczytamy

Branża spożywcza, newralgiczna w umowie z Kanadyjczykami, wie o jej treści tyle, ile… przeczytała na transparentach.

Dziennikarz piszący od pięciu lat o branży spożywczej ma obszerną bazę kontaktów. Gdy pojawił się pomysł przygotowania serii artykułów o CETA, znalezienie kompetentnych rozmówców, którzy znają dokument, przeczytali go i przemyśleli, wydawało się formalnością. Okazało się… drogą przez mękę.

Pierwszy telefon — do jednej z czołowych firm zajmujących się obsługą sektora rolno- -spożywczego. Pudło. Nie przeanalizowała treści CETA, choć porozumienie wpłynie na sytuację jej klientów.

Drugi telefon — do kolejnego pewniaka. Pudło. Wnioski niby są, ale „niekompletne”, „wewnętrzne” i „musielibyśmy jeszcze mocno się zastanowić”.

Trzeci telefon — do eksperta niezależnego. Pudło. Temat zna głównie z haseł z demonstracji. Z tekstem umowy się nie zapoznał.

Czwarty telefon — do eksperta mocno związanego z polityką. Pudło. Temat zbyt gorący, żeby się wypowiadać. Przeciwnicy demonstrują, a on ma opinię pod prąd, więc nic nie powie pod nazwiskiem.

Niezrażona stawiam na specjalizację.

Na tapetę biorę newralgiczne podsektory branży spożywczej. Jeden z rozmówców ma spostrzeżenia podobne do moich: „to nie do pomyślenia, ale spożywcy, którzy na własnej skórze odczują skutki umowy, nie wiedzą o niej nic, nie wzięli dokumentu do ręki, powtarzają hasła zasłyszane na ulicy.

Seria artykułów ostatecznie powstała — dzięki pomocy nielicznych przedsiębiorców i szefów branżowych organizacji, którzy zgłębili temat. Niech posłuży tym, którzy zbagatelizowali ważne dla ich firm międzynarodowe porozumienie. W tekście obok i kolejnych, które opublikujemy w następnych wydaniach „PB”, wyjaśniamy, jak CETA może wpłynąć na ich biznes, obalamy mity noszone na transparentach i podpowiadamy, jak nie dać się zaskoczyć konkurentom z Kanady.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Poprotestujmy, potem poczytamy