Popyt na hale nie słabnie

Dorota Kaczyńska
08-01-2018, 22:00

Sektor magazynowo-przemysłowy nie zwolni tempa także w tym roku. Aktywność najemców nie słabnie, więc deweloperzy przygotowują kolejne projekty.

Jak szacują przedstawiciele firmy Savills, w 2018 r. odsetek pustych hal w całym kraju utrzyma się na dość niskim poziomie około 5 proc. Najmniej pustostanów jest w Łodzi i Strykowie. — W związku z wyższymi kosztami budowy i małą dostępnością wolnych powierzchni należy się spodziewać niewielkiegowzrostu czynszów — uważa Kamil Szymański z Savillsa.

Wzdłuż zachodniej granicy

Jednym z głównych czynników pozwalających zakładać, że w 2018 r. rynek magazynów będzie się nadal rozwijał, jest wzrost PKB, który jest prognozowany na 4,4 proc. za 2017 r. i nie powinien osłabnąć w bieżącym roku — najnowsze szacunki mówią o 3,8 proc. Korzystny jest również rozwój infrastruktury drogowej, duży popyt sieci handlowych i rozpędzanie się sektora e-commerce.

— Już w pierwszej połowie 2018 r. podaż hal będzie bardzo duża, co wynika ze znaczącej liczby projektów rozpoczętych w drugiej połowie poprzedniego roku. Ponadto planowane są kolejne inwestycje, częściowo już zabezpieczone umowami typu pre-let — zapewnia Adrian Semaan z Cushman & Wakefield. W centrum uwagi deweloperów pozostaną główne aglomeracje, aczkolwiek malejąca dostępność gruntów inwestycyjnych i siły roboczej w tych miastach przełoży się na wzrost zainteresowania tzw. rynkami wschodzącymi: Szczecinem, Bydgoszczą i Toruniem, Rzeszowem, Lublinem.

— Spodziewamy się także rozwoju nowych miejsc logistycznych. Pierwsze nowoczesne projekty powstaną wkrótcew Kielcach, Zielonej Górze i Białymstoku. Hale planowane są też w Opolu i w pobliżu zachodniej granicy Polski wzdłuż trasy S3, m.in. w Świecku, Krośnie Odrzańskim i Świebodzinie — wylicza Adrian Semaan. Również zdaniem Kamila Szymańskiego, w tym roku będzie rosła atrakcyjność zachodniej Polski.

— Bardzo dobra sytuacja gospodarcza w Niemczech powoduje, że Polska jest tańszą i elastyczniejszą alternatywą dla rozwijających się tamtejszych firm. Kolejnym trendem jest wzrost popytu na mniejsze magazyny, tzw. SBU, zlokalizowane w granicach miasta, co wynika m.in. z rozwoju sektorae-commerce — informuje Kamil Szymański.

Skrojone na miarę

W 2018 r. analitycy spodziewają się wzrostu stawek najmu i wydłużenia okresu, na jaki zawierane będą kontrakty, z 3 do 5 lat.

— Skłonność deweloperów do negocjacji słabnie. Drożejące ceny usług w sektorze budowlanym prowadzą do wzrostu kosztów realizacji. Najemcy domagają się coraz lepszego standardu i dostosowania powierzchni do ich potrzeb, co również może prowadzić do podwyżek czynszów — tłumaczy Adrian Semaan. Hale będą też coraz częściej automatyzowane. Rozwój e-commerce powoduje potrzebę skrócenia terminu dostarczania przesyłek, poszukuje się więc coraz częściej powierzchni przeładunkowych typu cross-dock i hubów kurierskich przy granicach największych miast. Dobre notowanie polskiego rynku magazynów wywołuje żywe zainteresowanie funduszy.

— Według wstępnych danych za 2017 r. wartość transakcji utrzymała się na wysokim poziomie, przy czym kilka umów zostanie sfinalizowanych na początku 2018 r. Sytuacja z poprzednich lat powinna się co najmniej utrzymać — twierdzi Michał Wachowicz z Cushman & Wakefield. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Popyt na hale nie słabnie