Popyt nadal istnieje

  • Emil Szweda
opublikowano: 08-09-2019, 22:00

Inwestorzy złożyli zapisy warte 55 mln zł na obligacje Kruka w emisji do 25 mln zł.

Trzy lata temu nikogo by to nie dziwiło, dziś jest informacją, że inwestorzy indywidualni nadal są zainteresowani tą klasą aktywów, choć skala jest już inna niż przed laty.

Nie ma jednak powodów, by żyć przeszłością. Emisja Kruka może być sygnałem dla innych emitentów, że wciąż warto stawiać na inwestorów indywidualnych, choć emisje kierowane do tej grupy o wartości 50-100 mln zł prędko zapewne nie wrócą bez udziału sektora bankowego, a ten woli — na razie — zachować rezerwę wobec możliwości proponowania swoim klientom obligacji korporacyjnych. Dopóki to się nie zmieni, emitenci obligacji będą musieli polegać na niezależnych domach maklerskich, a banki będą musiały się liczyć z ryzykiem migracji własnych klientów do tych instytucji, które wciąż oferują poszukiwany — jak się okazuje — produkt, jakim są obligacje uznanych emitentów.

Swoich sił próbują także mniejsze domy maklerskie, oferujące tzw. małe emisje publiczne. W minionym tygodniu wystartowały zapisy na obligacje Legimi oraz GEO Mieszkanie i Dom, w kolejnych tygodniach spodziewamy się kolejnych tzw. małych emisji publicznych, które nie wymagają zatwierdzania prospektów emisyjnych, a przeprowadzane są jedynie na podstawie memorandów informacyjnych.

Zgodnie z zapisami projektu nowelizacji ustawy o ofercie publicznej prospektu nie będą wymagały także emisje publiczne o znacznie większej skali, o ile oferty nabycia będą kierowane do maksymalnie 149 inwestorów i to takich, którzy posiadają już obligacje danego emitenta w portfelu. W ten sposób możemy tłumaczyć uchwałę Atalu, który zamierza przeprowadzić emisje publiczne o wartości 100 mln zł (w październiku zapadają jego papiery warte 80 mln zł). Sam projekt ustawy przeszedł na razie pierwsze czytanie w izbie niższej parlamentu, ale ponieważ jest on o kilka miesięcy spóźniony (reguluje przepisy, które obowiązują od 21 lipca na podstawie unijnego rozporządzenia), należy mieć nadzieję, że skoro trafił już do Sejmu, to wyjdzie z niego jeszcze w obecnej kadencji parlamentu i zacznie obowiązywać bardzo szybko (vacatio legis noweli to zaledwie 14 dni od daty publikacji).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EMIL SZWEDA, Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu