Mimo niespokojnego początku indeksy największych europejskich giełd kontynuowały we wtorek wzrostową tendencję, choć zyski nie były już takie, jak dzień wcześniej. Nerwowość rynku wzbudziła silna poranna przecena na Dalekim Wschodzie, gdzie indeksy poddały się presji obaw związanych z kondycją światowej gospodarki. Lokomotywami znów były instytucje finansowe. Dużym wzięciem w sektorze bankowym cieszyły się walory Royal Bank of Scotland oraz HBOS.
Przecena ropy przed decyzją krajów OPEC w sprawie wydobycia pomogła wycenom spółek uzależnionych od kursu czarnego złota. Ponad 6 proc. zyskiwały na wartości akcje Ryanaira, największych w Europie tanich linii lotniczych. Popyt dominował także w wymianie walorów Air France-KLM Group oraz British Airways. Krótko przed otwarciem sesji w USA indeksy zniwelowały niemal cały wzrost, ale ożywienie popytu za oceanem odbudowało optymizm w Europie.
Tadeusz
Stasiuk