Pora na ulubieńców spekulantów

Anonimowy Inwestor
15-10-2001, 00:00

Pora na ulubieńców spekulantów

Tego mało kto się spodziewał. Po cichu liczyłem na wzrosty, ale tylko moich dwóch spółek: Prokomu i PKN Orlen. Ostatnie wieści z tych firm mogły napawać inwestorów tylko i wyłącznie optymizmem, ale nikt nie przewidział, że cały rynek tak ostro ruszy do góry.

Chyba wszyscy są zaskoczeni, nie wyłączając analityków, komentatorów oraz dziennikarzy. Ostatnio bowiem gazety donosiły o tym, że gospodarka w USA wchodzi w fazę recesji, co nie wróży dobrze globalnemu rynkowi. Przewidywano spadki na giełdach, a tymczasem dzieje się dokładnie odwrotnie. Kto mi to wytłumaczy, bo już zaczynam się gubić w tym wszystkim. Ale nie ma co kręcić nosem — przecież dla mnie taki obrót spraw jest jak najbardziej korzystny.

W środę wpadłem w eufo- rię. Kursy moich spółek bardzo ostro poszły w górę. W ciągu zaledwie czterech dni kurs Prokomu wzrósł ponad 26 proc., natomiast PKN-u o 16 proc. Na pierwszej spółce zarobiłem więc 520 zł, na drugiej zaś 294 zł. Nieźle, prawda? Humor trochę mi się popsuł na ostatniej sesji w ubiegłym tygodniu, bo moje firmy nieco obniżyły loty wraz z nadejściem korekty. Mam jednak nadzieję, że będzie ona krótkotrwała i już w połowie tego tygodnia rynek wznowi ruch do góry.

Podsumowując moje dotychczasowe inwestycje, mogę powiedzieć, że jestem z nich umiarkowanie zadowolony. W weekend zrobiłem sobie bilans moich dotychczasowych giełdowych poczynań. Po podliczeniu wszystkich zysków i strat wyszło mi, że jeszcze jestem na minusie, ale nie jest on już tak duży jak po pierwszych tygodniach gry na giełdzie.

Co dalej? O Prokom jestem spokojny, bo analitycy DM BOŚ twierdzą, że kurs w długim terminie powinien wzrosnąć aż do 150 zł. Mam jednak wątpliwości, czy trzymać akcje PKN Orlen. Podnoszą się bowiem głosy, że być może nowy rząd będzie chciał zrewidować umowę objęcia akcji koncernu przez MOL-a. To moim zdaniem nie zapowiada płockiej firmie niczego dobrego. Postanowiłem więc sprzedać w najbliższych dniach pakiet papierów PKN-u zanim godziwy zysk stopnieje do zera lub co gorsza — zamieni się w stratę. I znów mam dylemat: co kupić? Wyjścia są dwa, oba dość dobre.

Po pierwsze, w czasie ubiegłotygodniowej hossy uważnie obserwowałem notowania firm znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej: Stalexportu, Netii, Murawskiego, Interii.pl i Apeximu. Od razu zauważyłem, że są to ulubieńcy spekulantów — to właśnie ich kursy wzrosły najbardziej, nawet o 50 proc. Ale co szybko rośnie — równie szybko potem spada. Tak więc myślę, że rozpoczęta w piątek korekta przebije ten spekulacyjny balon. Natomiast gdy rynek znów zacznie rosnąć, pierwszego dnia sprzedam PKN i kupię akcje któregoś z bankrutów, by po najwyżej kilku sesjach sprzedać je realizując zysk. Po drugie, w przyszły poniedziałek do obrotu giełdowego wchodzą kontrakty terminowe na akcje kolejnych pięciu blue chipów i jeśli nic nie będzie zapowiadało rychłego zakończenia korekty spadkowej, to sprzedam — przepraszam — zajmę krótką pozycję na którymś z kontraktów terminowych. Nadal nie rozumiem, jak można sprzedać coś, czego się nie ma. Tak czy siak, wyrok na PKN Orlen zapadł!

Nadal na minusie: Sukcesy, które odniosłem na rynku akcji w ubiegłym tygodniu nie pozwoliły mi jednak wyjść na plus. Zaczynałem z 5 tysiącami złotych. Obecnie mój porftel po odliczeniu prowizji wart jest 4675 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anonimowy Inwestor

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Pora na ulubieńców spekulantów