Porażka Buczka z Brukselą

KAP
opublikowano: 10-04-2008, 00:00

Sąd w Luksemburgu odrzucił wniosek firmy o wstrzymanie decyzji zwrotu pomocy. Gra toczy się o 20 mln zł.

Sąd w Luksemburgu odrzucił wniosek firmy o wstrzymanie decyzji zwrotu pomocy. Gra toczy się o 20 mln zł.

Sevestallat, łotewska firma handlowa należąca do rosyjskiego koncernu Siewierstal, jest nad Wisłą jednym z niewielu wschodnich inwestorów. Za 54 mln zł kupiła niedawno od syndyka część majątku Technologii Buczek i udziały Buczek Automotive — grupy znanej głównie z produkcji rur dla motoryzacji.

Rosjanie i Łotysze nie mają jednak łatwego startu, bo muszą się spierać z Brukselą o to, kto ma zwrócić pomoc publiczną otrzymaną przez polski zakład. Przedstawiciele firmy uważają, że syndyk, który otrzymał pieniądze ze sprzedaży aktywów Buczka, a Bruksela twierdzi, że Huta Buczek i Buczek Automotive. Sąd w Luksemburgu odrzucił właśnie ich wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej zwrotu 20 mln zł pomocy. Uznał jednak, że „sprawa egzekucji nie jest pilna”. Skarga spółek na decyzję Brukseli może być rozpatrzona za kilka miesięcy. Obecnie więc to od publicznoprawnych wierzycieli Buczka — czyli skarbu państwa, gminy Sosnowiec i ZUS — zależy, czy zechcą poczekać na pieniądze.

— Dobrze, że sąd uznał, iż polskie instytucje nie muszą przystąpić do natychmiastowej egzekucji. Liczymy na to, że polscy urzędnicy wykażą większe zrozumienie sytuacji niż Bruksela i poczekają na przelew od syndyka. Pozwoli to utrzymać kilkaset miejsc pracy w Hucie Buczek. Jesteśmy z syndykiem w kontakcie. Dług wobec ZUS i miasta powinien zostać spłacony w kilkanaście dni — twierdzi Andrzej Kociubiński, prezes Silesia Capital Fund, który restrukturyzował Technologie Buczek i przyczynił się do znalezienia dla firmy inwestora.

W sprawę konfliktu zaangażował się też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

„Mamy do czynienia z kolizją przepisów krajowych, zawartych w prawie upadłościowym, z przepisami prawa wspólnotowego (…) Zastosowanie przepisów prawa upadłościowego może zostać uznane przez Komisję za próbę obejścia postanowień jej decyzji. W konsekwencji Komisja może stanąć na stanowisku, że spłata przez syndyka nie jest wystarczająca do uznania, że decyzja została prawidłowo wykonana” — napisali przedstawiciele UOKiK.

Urząd jeszcze w lutym obiecał podjąć się mediacji w Brukseli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu