Pornografia wygaśnie w czwartek

Czwartkowa aukcja złoży wyświecone rozkładówki i przewróci parę kartek — wciąż sycąc oko fotografiami ciała, ale bez znieczulenia i implantów

Opalizująca skóra, pod którą marszczy się prześcieradło albo połyskuje siedzenie motocykla, to esencja uciech, które rynek kolekcjonerskiej fotografii podsumowałby nieskrępowanym ziewaniem. Żeby zainwestować mądrze, kierując się jednocześnie nagim instynktem, trzeba szerzej się rozejrzeć, bo zyskowną lokatą może być praca z jakiegoś względu ważna, a nie tylko nudnie ładna, jak zachód słońca czy tleniony blond.

RĘKA RYNKU:
Wyświetl galerię [1/2]

RĘKA RYNKU:

Praca Weroniki Gęsickiej pochodzi z nowego cyklu „Collection”, odwołującego się do pamięci ciała. Samą artystkę pamiętają już natomiast zarówno czytelnicy „Le Monde” czy „The Guardian”, jak i „The New York Times”. WERONIKA GĘSICKA

To nie ja byłam Ewą

„Erotic: Passion and Desire” — gorliwie zarzeka się tytuł katalogu aukcji, na której 15 lutego Sotheby’s zlicytować ma nagość nie tylko wywołaną w ciemni, ale też rozsmarowaną farbą na płótnie, zarysowaną cienko ołówkiem czy odkutą w chłodzie marmuru. Jak jednak czytamy w pierwszych linijkach, mowa o wyraźnym rozgraniczeniu, na jakie angielski pozwala dzięki słowom „nude” i „naked”.

Drugie miało w ogóle nie zaistnieć w stosunku do obiektów katalogu, bo chociaż oba odnoszą się do nagości, „nude” niesie w sobie czystą naturalność, a „naked” skrępowanie związane z brakiem ubrania, co zdecydowanie nie wystarcza. Andy Warhol wydobył na zdjęciu żylastą siatkę na muskulaturze, Helmut Newton dziki wzrok spod zmierzwionych włosów, a Rankin miękkość jasnej skóry w sterczącym gąszczu bukszpanów.

Kate Moss w obiektywie Chrisa Levine’a ma estymację 60-80 tys. GBP (283-378 tys. zł) i mimo że jej porcelanowe ciało kąpie się na zdjęciu w smugach kolorowych reflektorów, całość nie krzyczy, tylko wprowadza dziwny spokój, bo aparat utrwalił moment, w którym modelka na ułamek sekundy zamknęła oczy. Spodziewana cena czarno-białej wielkoformatowej odbitki Richarda Avedona z początku lat 80. to 50-70 tys. GBP (236-331 tys. zł), ale tym razem Nastassja Kinski ma przywodzić na myśl nie tylko arkadyjski spokój, ale też biblijny rozmach gniewu. Z uwagi na to, że sesja odbywała się dla magazynu „Vogue”, niezbędnym elementem stroju jest na fotografii bransoletka, ale oprócz niej po skórze modelki ślizgać mógł się tylko ciężki, syczący okaz węża. Owoc zakazany nasuwa wobec tego pytanie, czy odrzucony listek figowy rzeczywiście tak bardzo podnosi popyt?

— Na rynku fotografii tego nie obserwuję, co może dziwić. Zagadnienie trzeba jednak traktować indywidualnie, w odniesieniu do konkretnych artystów, bo kiedy na przykład na rynku pojawia się akt autorstwa Benedykta Jerzego Dorysa, to naturalnie wzbudza większe zainteresowanie ze względu na to, że seria pięknych aktów stanowiła w jego bogatej twórczości rzadkość — komentuje Katarzyna Sagatowska, założycielka wydawnictwa i galerii Jednostka.

Na sam dźwięk „pięknych aktów” katalog otwiera się więc na stronie z pracą Roberta Mapplethorpe’a — z imponująco wyrzeźbioną sylwetką i poszewką poduszki, która zasłania całą głowę jak nieprzepuszczalny worek.

Akt wchodzi w życie

Mężczyźni w obiektywie Roberta Mapplethorpe’a to czarno-białe ikony, wymodelowane najbielszym światłem i najgłębszym cieniem, jak klasyczne rzeźby z antycznej galerii. Zanim jednak taka współczesna fotografia wspięła się na piedestał zajmowany przez tradycyjne media sztuki, to właśnie nagość na płótnie czy w rzeźbie zasługiwała na mniej opanowany podziw — właśnie dlatego, że była bardziej posągowa, o krok wycofana względem prawdziwego, surowszego życia. W najświeższym dorobku fotografów właśnie ta chropowatość i bliskość realiom bierze górę nad wszystkimi płytkimi kadrami z modelką na kalifornijskiej plaży.

— Temat ciała może być interpretowany bardzo szeroko, natomiast samym aktem nazwałabym ujęcie, w którym ważne jest piękno, harmonia, tematem jest estetyka przedstawionego ciała. Współcześnie częściej jest ono wykorzystywane konceptualnie, jako narzędzie do przedstawiania jakiejś idei — nośnik różnych wątków, od osobistych wypowiedzi artystów po komentarze społeczneczy polityczne. Podejmują je m.in. takie artystki, jak Joanna Piotrowska, Weronika Gęsicka, Magda Hueckel czy chociażby znana z aukcyjnych katalogów Aneta Grzeszykowska, która w swojej serii „Selfie” rekonstruowała z kawałków świńskiej skóry fragmenty własnego ciała — komentuje Katarzyna Sagatowska.

Żeby pokazać, że fotografowanie ciała może być punktem wyjścia do rozmowy o bardzo wielu wątkach, ekspertka wymienia również poruszający cykl „Znaki specjalne” Katarzyny Mirczak, która zamiast napiętych skór wypielęgnowanych modelek wybrała wytatuowane skóry więźniów, spreparowane we wrocławskim i krakowskim Zakładzie Medycyny Sądowej.

Pytana, czy na rynku fotografii istnieje wobec tego jakakolwiek kategoria mogąca szokować, Katarzyna Sagatowska odpowiada, że żywe kontrowersje wywołuje współcześnie ciało użyte w kontekście religijnym oraz nagość dzieci. Myśląc więc o zakupie zdjęcia w roli lokaty, teoretycznie lepiej szukać takiego z ciałem dojrzałym, ale też niekoniecznie doświadczonym na tyle, żeby przykro było je oglądać.

Wytrawni kolekcjonerzy zawsze wykażą zainteresowanie ujęciami, których wartość artystyczna brutalnie zwycięża nad mieszczańską estetyką, ale nie ma wątpliwości, że rynek fotografii przyjemnych w odbiorze rzadziej cierpi na brak płynności. Obierając tylko takie kryterium, najbezpieczniej byłoby więc inwestować w ciała pomiędzy skórą przesiąkniętą celą i pływającą w słoiku a skórą z pomarańczową opalenizną, której płynność sprowadza się raczej do powiększających atrybuty zastrzyków. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pornografia wygaśnie w czwartek