Warszawskie lotnisko wyda na infrastrukturę 1,3 mld zł
300 mln zł z EBI,
200 z banków
komercyjnych, 150 z UE
i kasa z obligacji. Port wie,
jak sfinansować plany.
Choć w 2009 r. ruch lotniczy na warszawskim Lotnisku im. Fryderyka Chopina skurczył się ponad 12 proc., przez co port zarobił blisko dziesięć razy mniej niż w 2007 r., zaplanowane inwestycje nie są zagrożone. Do 2013 r. Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL), czyli właściciel Okęcia, wyda na infrastrukturę około 1,3 mld zł. Przepustowość lotniska dzięki temu wzrośnie z 36 do 52 operacji na godzinę.
Ambitne plany
— Już w połowie 2010 r. ruszy przetarg na budowę nowego hotelu lotniskowego. Wartość tej inwestycji to blisko 130 mln zł. W tym roku wybierzemy też wykonawcę rozbudowy pola manewrowego, którą wyceniamy na 52 mln zł — wyjaśnia Michał Marzec, dyrektor generalny PPL.
Kolejne inwestycje to dalsza modernizacja dróg startowych i przygotowanie lotniska do dywersyfikacji dostaw paliwa. Ich wartość to odpowiednio 78 i 60 mln zł.
— Chociaż w sprawie dostaw podpisaliśmy list intencyjny z Lotosem, jest to tylko rozwiązanie tymczasowe, które musi być zastąpione nowoczesną infrastrukturą. Dlatego wybudujemy hydrant, front spustowy i przystosujemy system pod płytami lotniskowymi — tłumaczy Michał Marzec.
Lotnisko przeznaczy też 12 mln zł na wykończenie podziemnej stacji kolejowej (będzie do niej dojeżdżała Szybka Kolej Miejska — w połowie marca stołeczny ratusz, właściciel SKM, ma podpisać umowę z firmą dostarczającą wagony). Za 20 mln zł kupi sprzęt do obsługi portu. W drugiej połowie 2012 r. ruszy przetarg wartości 38 mln zł na modernizację terminalu T1 i jego integrację z terminalem T2. Wcześniej T2 zostanie rozbudowany przez konsorcjum Hochtief, które wygrało przetarg na dokończenie budowy pirsu południowego i budowę pirsu centralnego. Wartość tego kontraktu wynosi 91,96 mln zł. W 2013 r. rozpocznie się remont drugiego pasa startowego.
Kasy nie zabraknie
Władze Okęcia zapewniają, że pieniędzy na inwestycje nie zabraknie. PPL liczy na 300 mln zł kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, 200 mln zł pożyczy od banków komercyjnych.
— Z pomocą Ernst Young przygotowaliśmy plan finansowy na najbliższych 20 lat. Choć nie został jeszcze zweryfikowany przez instytucje finansowe, to wierzę, że zostanie zaakceptowany, bo przyjęte w nim założenia są bardzo ostrożne. Na przykład wzrost ruchu lotniczego w najbliższych latach szacujemy na 3-5 proc. — tłumaczy dyrektor PPL.
PPL ogłosiło już przetarg na kredyt komercyjny (rozstrzygnięcie na przełomie maja i kwietnia). Rozważa także emisję obligacji oraz liczy na pomoc unijną.
— Chodzi o wsparcie 140-150 mln zł. Za pierwszą dotację w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w wysokości 19,5 mln zł zakupiliśmy już nawet sprzęt do zimowej obsługi lotniska — twierdzi Michał Marzec.