Port Rybacki Gryf szuka inwestora
Port Rybacki Gryf ze Szczecina chce znaleźć inwestora, który zdecydowałby się na wspólne inwestycje lub nawet przejęcie.
— Zainteresowanie portem wykazują nie tylko podmioty, które działają w branży morskiej. Dla wielu potencjalnych inwestorów naszym atutem są położenie i bazy — mówi Bogdan Trocha z Portu Rybackiego Gryf.
Wszelkie inwestycje muszą poczekać na decyzje Ministerstwa Skarbu Państwa w sprawie komercjalizacji portu.
Wniosek o przekształcenie PR Gryf w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa został złożony do MSP w listopadzie ubiegłego roku.
Dyrekcja PR Gryf potrzebuje w najbliższym czasie przynajmniej 20 mln zł na wybudowanie nowej chłodni.
— Dotychczasowa chłodnia nie spełnia norm Unii Europejskiej, co nie pozwala nam na zdobycie kontrahentów zza zachodniej granicy — wyjaśnia Bogdan Trocha.
PR Gryf zajmuje się głównie przeładunkiem ryb. Możliwości ewentualnych inwestorów są jednak, dzięki korzystnemu położeniu Gryfa, znacznie większe.
— Opłacalną inwestycją byłaby budowa terminalu do przeładunku barek. Byłaby wówczas szansa dotarcia śródlądową drogą wodną do chłonnego rynku berlińskiego — wyjaśnia Bogdan Trocha.
Innym pomysłem jest wykorzystanie wpisanej w rejestr zabytków zabudowy portu i utworzenie bazy turystycznej z terminalem pasażersko-wycieczkowym.
PR Gryf to ostatnie z trzech przedsiębiorstw powstałych z podziału szczecińskiego przedsiębiorstwa połowów dalekomorskich. Na początku lat 90. wyłoniono z niego Gryf połowowy, Gryfryb zajmujący się przetwórstwem i Port Rybacki Gryf. W 1993 roku upadł Gryfryb, w 2000 roku zlikwidowano Gryfa połowowego. Port Rybacki Gryf od pięciu lat notuje wynik dodatni. Jego kapitał zakładowy wynosi 8,6 mln zł. W 2000 roku przychody ogółem sięgnęły 10,5 mln zł, a zysk netto — prawie 1 mln zł. MG



