Port w Modlinie zaczyna zarabiać

opublikowano: 16-09-2015, 22:00

W tym roku lotnisko pierwszy raz zanotuje znaczący zysk EBITDA. W planach nocne czartery, zwożenie pasażerów zza wschodniej granicy i cargo

Z ponad 514 tys. pasażerów odprawionych w pierwszym kwartale tego roku Modlin wskoczył na czwarte miejsce w Polsce, po Warszawie, Krakowie i Gdańsku, a przed Katowicami. W tym roku będzie mieć 2,6 mln pasażerów, o 100 tys. więcej od planów.

Lotnisko jednej linii

Cały ruch generuje Ryanair, tani przewoźnik, który wciąż dodaje nowe kierunki. Na razie nie udało się przekonać innych linii do portu pod Warszawą. Easy Jet ląduje tylko na lotniskach, z których w 30 minut można się dostać do centrum miasta, a z Modlina jest 45 minut Kolejami Mazowieckimi.

— Jest szansa, że to się wkrótce zmieni. Projekt budowy bocznicy i stacji przy lotnisku został przeniesiony z rezerwowej na podstawową listę projektów Krajowego Programu Kolejowego. Z kolei Fly Dubai oczekuje business lounge, którą budujemy. Wcześniej czy później ktoś przyjdzie — przekonuje Marcin Danił, wiceprezes Modlin Airport. Nie udały się także czartery — próbę robiła Itaka, największe biuro, ale ostatecznie zrezygnowała. Teraz z Modlina na wakacje lecą tylko klienci biur Ecco Holiday, Exim Tours i Start Holidays korzystający z przelotów Ryanairem.

— Możemy zaproponować liniom nocne czartery, coś, czego nie ma Chopin Airport. Mam nadzieję, że uda się namówić jakiegoś przewoźnika, by uruchomił nocne wyloty w sezonie wiosna-lato 2016 — mówi Marcin Danił.

— Nie ma popytu na takie usługi. Turysta nie chce trafić nocą albo bardzo wcześnie rano do hotelu, bo i tak nie może zameldować się przed 14. O wiele lepszym pomysłem jest umożliwienie lądowań w nocy, bo pozwalają pasażerom na późniejszy powrót z wakacji — mówi Grzegorz Polaniecki, dyrektor generalny Enter Air.

Szukają przychodów

Pasażerów lotnisko szuka już nie tylko w północno-wschodniej Polsce, skąd dowożą ich regularne połączenia autobusowe (np. z Radomia, Lidzbarka, Olsztyna, Białegostoku i nowe z Lublina). Teraz chce ich zdobywać także za wschodnią granicą.

— Rozmawiamy z przewoźnikiem autokarowym, który uruchomi trasy ze Lwowa, Wilna czy Mińska. Lubię przejść się czasem po parkingu i zobaczyć, skąd przyjeżdżają nasi klienci. Jest bardzo dużo tablic rejestracyjnych z Ukrainy, Litwy i Białorusi. Chcemy zdążyć przed zimą, bo wielu mieszkańców tych krajów lata z Modlina na narty — mówi Marcin Danił. Lotnisko, które kosztowało 400 mln zł, planuje inwestycję.

— Rozbudowujemy terminal. To projekt za 40 mln zł, a w pierwszym etapie jego koszt wyniesie 25 mln zł. Mamy pozwolenie, ogłosimy przetarg, budowa powinna się zacząć jesienią 2016 r. Dzięki dobudowaniu czterech przęseł po każdej stronie terminalu zwiększymy przepustowość do 7 mln pasażerów. Ruch pasażerski przeniesiemy na górę i urośnie powierzchnia komercyjna — mówi wiceprezes Modlin Airport.

Już dziś działalność pozalotnicza stanowi 60 proc. przychodów portu. Tylko na parkingach zarabia 300 tys. zł. Zarząd powołał też spółkę Cargo Modlin. Na lotnisku już stoją budynek dostosowany do odprawy wielkogabarytowych towarów i magazyn.

— Liczymy, że staniemy się ważnym punktem dla operatorów w północno-wschodniej Polsce — mówi wiceprezes Modlin Airport.

Na prostą

To przełomowy rok dla finansów lotniska. — Zysk EBITDA miesięcznie wynosi około 1 mln zł. Na koniec roku będzie to prawie 16 mln zł — mówi Marcin Danił.

Podkreśla, że choć skumulowana strata lotniska wynosi ponad 100 mln zł, to od kiedy w 2013 r. ruszyło już pełną parą, sukcesywnie spadała. Dwa lata temu było to 30 mln zł, w ubiegłym roku 15 mln zł, a w tym będzie 6,5 mln zł na minusie.

— W przyszłym roku zanotujemy jeszcze stratę, ale od 2017 r. będziemy mieć zysk netto — zapowiada Marcin Danił.

OKIEM WSPÓŁWŁAŚCICIELA
Szansą dla lotniska jest duoport

MICHAŁ KACZMARZYK, dyrektor generalny PPL, zarządzających Lotniskiem Chopina

PPL są zainteresowane szybkim rozwojem lotniska w Modlinie. Nie będzie to jednak możliwe bez zmiany strategii portu. Przyjęty przez spółkę model biznesowy jest wadliwy. Świadczą o tym wyniki. Lotnisko o takiej lokalizacji powinno zarabiać przy ruchu na poziomie 1 mln pasażerów rocznie. Dziś generuje ogromne straty, choć ma ponad 2 mln pasażerów rocznie. To ewenement na skalę europejską.

Stąd koncepcja duoportu, który zapewni przepustowość dla Polski centralnej. Dwa sąsiadujące porty lotnicze są zwykle bardziej efektywne finansowo, gdy zarządza nimi jeden podmiot, co pozwala na wspólną politykę handlową wobec przewoźników i najemców lokali handlowych. Poza tym lotnisko Modlin nie ma zdolności kredytowej, a natychmiast potrzebuje np. rozbudowy terminalu, remontu dróg kołowania i płyt postojowych dla samolotów. PPL mogłyby takie inwestycje zrealizować od ręki.

OKIEM WSPÓŁWŁAŚCICIELA
Szansą dla lotniska jest duoport

MICHAŁ KACZMARZYK, dyrektor generalny PPL, zarządzających Lotniskiem Chopina

PPL są zainteresowane szybkim rozwojem lotniska w Modlinie. Nie będzie to jednak możliwe bez zmiany strategii portu. Przyjęty przez spółkę model biznesowy jest wadliwy. Świadczą o tym wyniki. Lotnisko o takiej lokalizacji powinno zarabiać przy ruchu na poziomie 1 mln pasażerów rocznie. Dziś generuje ogromne straty, choć ma ponad 2 mln pasażerów rocznie. To ewenement na skalę europejską.

Stąd koncepcja duoportu, który zapewni przepustowość dla Polski centralnej. Dwa sąsiadujące porty lotnicze są zwykle bardziej efektywne finansowo, gdy zarządza nimi jeden podmiot, co pozwala na wspólną politykę handlową wobec przewoźników i najemców lokali handlowych. Poza tym lotnisko Modlin nie ma zdolności kredytowej, a natychmiast potrzebuje np. rozbudowy terminalu, remontu dróg kołowania i płyt postojowych dla samolotów. PPL mogłyby takie inwestycje zrealizować od ręki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane