Portfel PB odrzuca ofertę Jakubasa

Nie skorzystamy z zaproszenia do sprzedaży akcji Polnej, jakie do inwestorów wystosował wiodący akcjonariusz spółki Zbigniew Jakubas. Sądzimy, że znajdziemy lepszego kupca. Czy słusznie?

Zbigniew Jakubas, kontrolujący 44,7 proc. kapitału Polnej (Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu")
Wyświetl galerię [1/2]

Zbigniew Jakubas, kontrolujący 44,7 proc. kapitału Polnej (Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu")

„Sprzedajcie akcje Polnej” – tak zdecydowali internauci w sondzie, jaką przeprowadziliśmy po ogłoszeniu przez Zbigniewa Jakubasa wezwania na papiery jednej z naszych spółek portfelowych. Pozbycie się inwestycji, która dotąd nie przyniosła nam kokosów, to świetna okazja do małego przetasowania w redakcyjnym portfelu.

Do działania zachęca fakt, że poprzednia – kwietniowa – rewizja portfela była strzałem w dziesiątkę. Portfel zyskał od niej 4,4 proc., podczas gdy WIG poszedł do góry o 3,0 proc. Pozbyliśmy się Getin Noble Banku, którego kurs zachowywał się od tamtego czasu tylko nieznacznie lepiej od wyników portfela (+5,9 proc.). Tymczasem kupno Asbisu przyniosło nam w zaledwie miesiąc 14,9 proc. zarobek.

Jak komitet inwestycyjny zdecydował przy okazji majowej rewizji składu portfela, wolę czytelników odnośnie Polnej spełnimy nawet szybciej, niż zapowiadaliśmy. Nie w wezwaniu, ale już na poniedziałkowej sesji giełdowej. Okazję do tego daje fakt, że rynkowe notowania powyżej ceny oferowanej przez Zbigniewa Jakubasa wyciągnęły dobre wyniki kwartalne spółki. Los spółki przypieczętował fakt, że – choć wycena papierów jest niewygórowana – to jednak niska płynność może wciąż ograniczać zainteresowanie inwestorów. Składamy zlecenie sprzedaży papierów producenta automatyki na poniedziałkowej sesji po cenie 12,43 zł, czyli o 1 proc. wyższej od piątkowych notowań.

Za pozyskane wpływy zakupimy papiery Echa Investment. To posunięcie obstawiające scenariusz końca spadków w giełdowej branży deweloperskiej. Rozpoczęta w czerwcu 2007 r. bessa wśród polskich spółek sektora trwa już blisko sześć lat. Tymczasem rozpoczęta kilkanaście miesięcy wcześniej bessa wśród amerykańskich przedstawicieli sektora skończyła się po nieco niespełna sześciu latach. To każe sądzić,  że złe wiadomości zostały już uwzględnione w cenach, a to okazja, by zainteresować się tym giełdowym przedstawicielem sektora, który kryzys przetrwał w najlepszej formie.

Analiza, jaką opublikowaliśmy w piątkowym wydaniu Pulsu Biznesu, zakładała, że sygnałem kupna akcji Echa Investment będzie wybicie kursu ponad poziom 6,30 zł.

Argumentami, które przesądziły o tym, że stawiamy na kieleckiego dewelopera były opublikowane w czwartek wyjątkowo dobre wyniki kwartalne, oraz przebicie kluczowego oporu, który dotychczas hamował zwyżki – pułapu 6,30 zł (więcej przeczytasz w analizie opublikowanej w piątkowym „Pulsie Biznesu”). Na poniedziałkowym otwarciu złożymy zlecenie kupna papierów Echa za 1000 zł, czyli około 11 proc. wartości portfela. Limit ceny wyznaczymy na 6,52 zł, czyli o 1 proc. powyżej piątkowego zamknięcia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Komitet Inwestycyjny

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Portfel PB odrzuca ofertę Jakubasa