Portugalia oblężona przez zagranicznych gości

opublikowano: 18-09-2018, 22:00

Niektóre europejskie miasta w ubiegłym roku zasłynęły z tego, że ich mieszkańcy zaczęli głośno protestować przeciwko turystom.

Napięcia pojawiły się głównie w Hiszpanii — w Barcelonie np. obrzucono turystów jajami. Zadeptują miasto — krzyczeli mieszkańcy. Przez lata kraj starał się zachęcać obcokrajowców do przyjazdu, aż w końcu ich ogromna liczba zaczęła być uciążliwa.

Sąsiednia Portugalia, położona w cieniu jednego z najpopularniejszych państw na turystycznej mapie świata, zaczęła iść w jego ślady - odnotowała w ostatnich latach rekordowy wzrost rynku turystycznego. Z ostatniego raportu United Nations World Tourism Organisation (UNWTO) wynika, że jeszcze w 2010 r. kraj odwiedzało rocznie 6,8 mln osób z zagranicy. Do 2016 r. ich liczba urosła do… 18,2 mln, czyli o 168 proc. Na świecie tylko Japonia odnotowła większy wzrost. W ubiegłym tygodniu Manuel Caldeira Cabral, minister gospodarki, ogłosił, że dochody z turystyki wzrosły rok do roku o 17 proc. w 2017 r. i 14 proc. w tym roku.

— Portugalia przeżywa dobry czas, jeśli chodzi o turystykę — skomentował minister.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Portugalia oblężona przez zagranicznych gości