Portugalia odetchnęła, banki w euforii

MWIE
opublikowano: 2011-01-12 17:32

Udana aukcja obligacji portugalskich i wtorkowe zapowiedzi wsparcia europejskiego funduszu stabilizacyjnego przez Japonię zmniejszyły obawy rynków przez dalszym rozprzestrzenianiem się kryzysu w strefie euro.

Po czterech dniach gwałtownej przeceny odbiły się notowania na rynku w Dżakarcie. Główny indeks giełdy zwyżkował o 2 proc., najwięcej spośród ważniejszych rynków azjatyckich, po tym, jak wcześniej spekulacje ws. podwyżki stóp zepchnęły wskaźnik o 9 proc.

Wśród ulubieńców inwestorów z Azji nadal utrzymywały się spółki surowcowe. Po tym, jak drugi dzień z rzędu zyskiwała miedź, a ceny ropy Brent wyszły na nowe dwuletnie maksima, o ponad 1 proc. wzrosły notowania gigantów wydobywczych BHP Bilion oraz Rio Tinto. Kurs paliwowego Cnooc skoczył o blisko 2 proc.

Optymizmem inwestorów natchnęły doniesienia o tym, że Portugalia zdołała uplasować emisję obligacji przy rentownościach niższych niż w czasie listopadowej aukcji. Nic więc dziwnego, że spośród 19 sektorów uwzględnionych w indeksie STOXX Europe 600 najlepiej spisywała się branża finansowa, a euforia opanowała papiery instytucji z krajów peryferyjnych. Włoskie Intesa Sanpaolo oraz UniCredit zwyżkowały o odpowiednio 8 proc. i 7 proc. Hiszpański Santander i grecki Ralpha Bank również zyskały po 8 proc.

W ślad za europejskimi instytucjami finansowymi zyskiwały banki amerykańskie. O blisko 1 proc. rósł kurs JPMorgan. Prezes banku powiedział w telewizji CNBC, że chętnie zwiększyłby wielkość wypłacanej dywidendy. Za konkurencją nie nadążał jedynie Goldman Sachs. Rekomendację dla spółki z „przeważaj” do neutralnej obciął JPMorgan.

Nieco traciły papiery General Electric. Rekomendację dla konglomeratu z „ponad rynek” do „zgodnie z rynkiem” obniżył Sanford C. Bernstein & Co.