Należący do armatora z Dubaju statek został porwany w Zatoce Omańskiej u wybrzeża Zjednoczonych Emiratów Arabskich, niedaleko Cieśniny Ormuz, przez kilku uzbrojonych mężczyzn. Nie jest wciąż wiadome, kto dokonał porwania, ale analitycy uważają, że to działania Iranu. Irańska Gwardia Rewolucyjna zaprzeczyła.
Do porwania doszło mniej niż tydzień po ataku na tankowiec należący do izraelskiego armatora, w wyniku którego zginęły dwie osoby z ochrony jednostki: Brytyjczyk i Rumun. USA, Wielka Brytania Izrael oskarżyły o atak Iran. Teheran zdecydowanie zaprzeczył.