Pośpiech zawsze odbija się czkawką

opublikowano: 31-01-2019, 22:00

Na dzisiejszym posiedzeniu Senat z automatu, a raczej z politycznego rozkazu prezesa Jarosława Kaczyńskiego, puści bez poprawek ustawę z 31 stycznia 2019 r. o zmianie ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne oraz ustawy o NBP.

Po niezwłocznym podpisaniu przez prezydenta, ogłoszeniu oraz vacatio legis trwającym zaledwie… kilka godzin — wejdzie ona w życie.

EBC to jedyna instytucja unijna, z którą nie była skonfliktowana ekipa tzw. dobrej zmiany. To już nieaktualne.
Zobacz więcej

EBC to jedyna instytucja unijna, z którą nie była skonfliktowana ekipa tzw. dobrej zmiany. To już nieaktualne. Fot. Bloomberg

Tym samym ekipa tzw. dobrej zmiany otworzy sobie kolejny front walk z instytucjami unijnymi. Tym razem jednak nie z wrażej Brukseli, Strasburga czy Luksemburga, lecz z neutralnego dotychczas Frankfurtu nad Menem — mianowicie z Europejskim Bankiem Centralnym (EBC). Okoliczność, że Polska nie należy do Eurolandu absolutnie nie zdejmuje z władców kraju obowiązku podporządkowania się unijnym standardom bankowym. Wiadomość o tym, że EBC bardzo krytycznie ocenia (opinie dotyczyły jeszcze trzech poselskich projektów) pomysły płacowego zdyscyplinowania NBP była w środę znana w Sejmie przed drugim czytaniem ustawy i powinna poskutkować natychmiastowym zatrzymaniem procedury oraz cofnięciem jej do komisji, ale została demonstracyjnie zlekceważona.

Naprawdę zdumiewa, że wszechrządząca partia nie wyciąga wniosków z kolejnych międzynarodowych porażek. Nie chce pamiętać np. przymusowego wycofania się z najbardziej bezsensownych przepisów konfliktowych ustaw o Instytucie Pamięci Narodowej czy o Sądzie Najwyższym. Ale przypadkiem bardzo świeżym jest przeforsowana 28 grudnia 2018 r., z pogwałceniem wszelkich zasad dobrej legislacji, ustawa tzw. prądowa. Po zimnym prysznicu w Brukseli minister energii Krzysztof Tchórzewski już zapowiedział jej pilną nowelizację. Na str. 4-5 przedstawiamy, co o obecnym chaosie sądzi branża energetyczna. Wypada wyrazić nadzieję, że wraz z projektem korekty fatalnej ustawy zostaną przedstawione obligatoryjne projekty brakujących rozporządzeń wykonawczych. Bez nich nawet zmieniona ustawa pozostanie dla energetyków taką samą abstrakcją, jak dotychczas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu