Pośrednicy są w pełnej mobilizacji

Brokerzy chcą mówić klientom, ile dostają prowizji od kredytu i z kim są powiązani. Byle tylko uniknąć zakazu wynagradzania przez banki.

Kiedy 14 grudnia na rządowej stronie internetowej pojawił się projekt ustawy o kredycie hipotecznym z jedną, ale istotną zmianą, czyli zakazem wynagradzania pośredników przez banki przy sprzedaży kredytów hipotecznych, brokerom początkowo wydawało się, że jest to skutek jakiejś pomyłki urzędnika w Ministerstwie Finansów. Wcześniej przecież resort odrzucił taką poprawkę, za którą optowały UOKiK i KNF. Wydawało się, że sprawę można „odkręcić”, jednak 29 grudnia rząd przyjął projekt ustawy hipotecznej razem z poprawką. Oznacza to, że pośrednikom został już tylko jeden sposób na wyhamowanie katastrofalnych dla branży zmian: przekonać posłów i senatorów PiS, że regulacja jest nietrafiona, niecelowa i szkodliwa dla rynku.

Antykonsumencka ustawa

Niestety, czasu na przygotowanie merytorycznie dopracowanego stanowiska jest niezwykle mało — ustawa ma zostać uchwalona do końca stycznia. Branża zleca dopiero analizy firmom doradczym, które mają oszacować wpływ regulacji na rynek i pozycję klienta. Dotarliśmy do jednej z takich analiz, opracowanej przez Capital Strategy. Przewiduje ona, że w skutek uchwalenia ustawy w obecnym kształcie:

— Znikną bezpłatni pośrednicy i klienci będą zwracać się bezpośrednio do banków. 35-38 proc. kredytów hipotecznych klienci zaciągają u brokerów. Pośrednik często traktowany jest jako punkt pierwszego kontaktu, w którym zainteresowany kredytem może dowiedzieć się, jaka jest oferta na rynku, jakie trzeba spełnić warunki, a przede wszystkim czy ma zdolność kredytową. Po wprowadzeniu opłat większość potencjalnych kredytobiorców prawdopodobnie pójdzie bezpośrednio do banków. — Wybór oferty kredytowej dla klientów stanie się trudniejszy. Przerzucenie ruchu do banków będzie miało ten skutek, że klient otrzyma zawężoną ofertę. Nawet jeśli odwiedzi kilka banków, nie będzie w stanie porównać ich ofert.

— Pojawić się może patologiczna grupa pośredników pobierających bardzo wysokie opłaty. Istnieje ryzyko, że na rynku pojawią się naciągacze, którzy będą brać wysokie prowizje za „załatwienie” kredytu hipotecznego.

— Wzrost kosztów stałych banków, ograniczenie konkurencji i wzrost kosztów, które obciążą kredytobiorców. Wiele banków już dawno zrezygnowało z własnych służb sprzedażowych i dystrybucję kredytów hipotecznych przekazało pośrednikom. Bardziej opłaca im się zapłacić 2 proc. prowizji, niż utrzymywać zespoły odpowiedzialne za hipoteki. Zresztą, nawet w dużych bankach sieciowych brokerzy odgrywają ważną rolę. Przykładowo w PKO BP przez pośredników przechodzi 30-35 proc. kredytów. Już dzisiaj na rynku konkuruje ze sobą właściwie 4-5 banków. Jeśli regulacja wejdzie w życie, udział w tym torcie banków, które nie mają już kompetencji w zakresie sprzedaży hipotek i korzystają niemal wyłącznie z brokerów, jeszcze spadnie. Tym samym skurczy się oferta dla klientów. Możliwe, że wrosną też koszty, ponieważ sprzedaż kredytów mieszkaniowych będzie realizowana poprzez kosztowniejszą niż brokerzy sieć własną.

Niezależny czy zależny

Capital Strategy proponuje, żeby zamiast zakazu doregulować zasady darmowego pośrednictwa kredytowego: 1) Wprowadzić obowiązek podawania informacji o wysokości wynagrodzenia, jakie pośrednik otrzyma od kredytodawcy w przypadku udzielenia kredytu. 2) Wprowadzić obowiązek przedstawienia określonej minimalnej liczby ofert kredytowychklientowi — rekomendowana liczba: co najmniej trzy różne kredyty. 3) Rozważyć wprowadzenie podziału na pośredników, otrzymujących wynagrodzenie od kredytodawcy i niezależnych doradców, otrzymujących wynagrodzenie od kredytobiorcy. Ostatnia z propozycji jest spójna ze wskazaniami dyrektywy hipotecznej, którą projekt ustawy wprowadza na polski rynek. Przewiduje ona rozdzielenie funkcji doradczych od pośrednictwa.

Jak miałoby to wyglądać w praktyce — na razie brak szczegółów. Część pośredników, w tym najwięksi sieciowi, proponuje dorzucenie jeszcze jednego zapisu do ustawy: obowiązek informowania klienta, czy broker jest niezależny, czy też należy do grupy finansowej. W projekcie jest definicja pośrednika niezależnego, ale nie odnosi się ona do powiązań kapitałowych. Pośrednik niezależny to taki, który ma w portfelu przynajmniej 60 proc. oferty rynkowej, czyli 10 banków obecnych na rynku hipotecznym.

— Chcemy, by klient wiedział, czy pośrednik należy do grupy finansowej, i tym samym czy nie próbuje mu sprzedać oferty powiązanego z nim banku — mówi jeden z pośredników. Z dużych brokerów większość ma związki z grupami finansowymi: Open Finance (Getin Noble), Expander (Aviva), DK Notus (Nationale Nederlanden), Aspiro (mBank).

OKIEM POŚREDNIKA
Płacimy cenę za cudze grzechy

ARTUR NOWAK-GOCŁAWSKI, prezes ANG Spółdzielnia Doradców Kredytowych

Regulacja nie rozwiązuje istotnych problemów społecznych — ryzyko missellingu dzisiaj w nieznacznym stopniu dotyczy hipoteki, dotyczy ubezpieczeń, kredytów gotówkowych, produktów inwestycyjnych i biznesowych. Mało tego regulacja wspiera te organizacje, których biznes oparty jest w dużej mierze na takich produktach, ponieważ będą to usługi nadal bezpłatne dla klienta. Warto pamiętać, że ryzyko złej sprzedaży jest dużo większe u dostawcy produktu, a nie pośrednika. Płacimy cenę za nieswoje grzechy. Dobry pośrednik stanowi dodatkowy filtr między dostawcą a konsumentem. Teraz go zabraknie. Aby uporządkować branżę pośrednictwa, ogromnie ważne jest wprowadzenie zasady wyłączności współpracy doradcy z pośrednikiem. W obecnym modelu jeden doradca współpracuje z kilkoma brokerami, wybierając najbardziej atrakcyjne dla niego oferty. Kolejna sprawa to rejestr niesolidnych doradców — trwają już nad nim prace. Jeżeli do tego dołożymy obowiązek raportowania społecznego pośredników, posiadania określonych procedur etycznych i zasad reklamowania, naruszeń i na koniec premiowanie przez banki elementów jakościowych u pośredników, to mamy dojrzały i bezpieczny na klientów rynek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Pośrednicy są w pełnej mobilizacji