Większość przedsiębiorstw kojarzy fundusze unijne wyłącznie z dotacjami. Niesłusznie.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości rozstrzygnęła drugi już konkurs na dokapitalizowanie funduszy poręczeniowych i pożyczkowych. Łącznie w tym roku do 24 funduszy poręczeniowych trafiło 186 mln zł, a 31 pożyczkowych — 255,9 mln zł. Dzięki takim dotacjom mali i średni przedsiębiorcy uzyskają łatwiejszy dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania swoich inwestycji.
Pod przymusem
Fundusz poręczeniowy czy pożyczkowy może uzyskać dokapitalizowanie po spełnieniu pewnych warunków.
— Uzyskaną kwotę wsparcia trzeba spożytkować do czerwca 2008 r. W praktyce oznacza to, że w tym czasie fundusz musi udzielić pożyczek lub poręczeń o wartości co najmniej równej kwocie dokapitalizowania. Taki wymóg ma zmobilizować fundusze do uatrakcyjniania ofert i większego otwarcia na klienta — mówi Sławomir Sieradzki z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Jeżeli fundusz nie zdoła „puścić w obieg” pozyskanego kapitału, będzie musiał zwrócić go wraz z odsetkami. Dlatego już widać ożywienie w walce o klienta.
To działa
— Presja wykorzystania dotacji jest duża, ale z drugiej strony dzięki powiększonemu kapitałowi możemy uatrakcyjnić naszą ofertę, co pomoże pozyskać nowych klientów. Większa stanie się na przykład wartość poręczenia — maksimum to 3 do 5 proc. kapitału funduszu. Dysponując większą pulą środków, możemy też wziąć na siebie pewne koszty związane z poręczeniami dla firm nie mających własnego kapitału — mówi Wiesław Kołodziejski, prezes Mazowieckiego Funduszu Poręczeniowego.
Również fundusze pożyczkowe pracują nad uatrakcyjnieniem swojej oferty.
— Przepisy regulują maksymalną wartość pożyczki. Jest to 120 tys. zł i wysokość oprocentowania — nie niższa niż stopa referencyjna, która w tej chwili wynosi 6,24 proc. Oferta funduszy jest jednak bardzo zróżnicowana i w większości przypadków nie tak korzystna, jak pozwalają na to niewygórowane ograniczenia formalne. Już teraz widać jednak, że konieczność zdobywania nowych klientów, powoduje poprawę warunków na jakich udziela się pożyczek — zauważa Sławomir Sieradzki.